Fachowcy szacują, że tylko w najbliższych latach, nasz kraj powinien wydać na te cele ponad 2,5 miliarda złotych. Jednak, jeśli marzymy o prawdziwej przesiadce na auta elektryczne, to ta kwota powinna wynosić 50 mld.

Czytaj także: Elon Musk: jeśli produkcja Raptorów będzie słaba to SpaceX może zbankrutować. Pracujcie w weekendy

Jak wynika z raportu Forum Energii, do maja 2021 roku w Polsce było zarejestrowanych 25407 osobowych samochodów elektrycznych. Widać wyraźne przyspieszenie, gdyż sześć lat wcześniej w 2015 zarejestrowano w Polsce 111 pojazdów osobowych z napędem elektrycznym, a w 2020 było to już ponad 4,5 tysiąca sztuk.

Czytaj także: Apple Car w 2025 roku. Pojazd bez kierownicy. Dziwactwo czy rewolucja?

Stałe zwiększanie się ilości samochodów elektrycznych z pewnością doprowadzi do przeciążenia sieci energetycznej w Polsce, a co za tym idzie do konieczności jej modernizacji i rozbudowy. Nie wspominając już o infrastrukturze w postaci stacji do ładowania samochodów.

Ministerstwo Klimatu i Środowiska zapowiedziało, że na te dwa cele przeznaczy 1,8 miliarda złotych. Za taką kwotę powstanie 800 ładowarek i 4000 kilometrów sieci.

Czytaj także: Zamieć śnieżna uwięziła w pubie 60 osób oraz zespół śpiewający piosenki Oasis. Spędzili razem 3 dni!

Warto pamiętać, że do 2050 roku musimy zmniejszyć emisję o 90%, żeby zmierzać do osiągnięcia celów zakładanych w planach zeroemisyjności w Unii Europejskiej.