W wywiadzie dla IGN, dyrektor generalny Ward B, Marcellino Sauceda, ujawnił, że na początku 2020 roku, skontaktował się z nim Maxim Kuzin z Kałasznikowa, prosząc o pozwolenie na przekształcenie fikcyjnej strzelby Mastodon, mającej pojawić się w strzelance Oceanic, w prawdziwą broń.

Czytaj także: Netflix ma kłopoty w Rosji

W zamian zażądano pełnego uznania praw projektowych dla producenta gry i jego logo na strzelbie, co oczywiście zapewniłoby Oceanicowi duży rozgłos. Niestety, nie doszło do podpisania kontraktu, a Kałasznikow nigdy więcej się nie odezwał. Producenci gry uznali, że Kałasznikowi zwyczajnie nie spodobały się warunki i prawdziwy Mastodon nie powstanie.

Czytaj także: Rosja wysłała w kosmos aktorkę i reżysera. Mają wrócić z nakręconymi scenami do nowego filmu

To miał być koniec historii, ale 21 sierpnia 2020 roku Kałasznikow zaprezentował światu strzelbę MP-155 Ultima. Jej konstrukcja bazuje na strzelbie myśliwskiej MP-155, ale ma odnowioną aluminiowo-polimerową obudowę i komputer pokładowy, który pokazuje amunicja, kompas, stoper i minutnik. Ma również Wi-Fi i kamerę montowaną na szynie, dzięki czemu wygląda bardzo podobnie do egzemplarza z gry wideo. Mało tego, w materiałach marketingowych, Kałasznikow zawarł informację, że projekt MP-155 Ultima był „inspirowany grami wideo".

Czytaj także: Fani serialu The Mandalorian z Rosji zbudowali niesamowitą replikę statku Razor Crest

Sauceda stwierdził, że jest bardzo wiele podobieństw do ich projektu i to sugeruje, że nowa broń Kałasznikowa jest bezpośrednią kopią ich pomysłu. Chwyt, korpus i inne elementy mają te same cechy, z których niektóre zostały umieszczone w wersji gry tylko ze względów estetycznych i nie mają praktycznego zastosowania. Jednak najbardziej wymownym wskaźnikiem jest wcięcie w kształcie litery L nad spustem, którego Ward B używa jako motywu w wielu broniach do gier wideo.

Z kolei Kuzin twierdzi, że umowa nie doszła do skutku, ponieważ Ward B nie miał, aby ukończyć grę, a data premiery była nieznana, co oznacza, że współpraca z firmą była zbyt ryzykowna. Uznał również, że Ward B nigdy nie zapłaciło twórcy koncepcyjnemu za broń, więc nie było wyraźnej licencji ani własności. Studio twierdzi jednak, że artysta od początku korzystał z odroczonego planu płatności i teraz otrzymał zapłatę.

 

Czytaj także: Rosyjscy urzędnicy prowadzą śledztwo przeciwko Netflix w związku ze skargą dotyczącą treści LGBT

Trochę światła rzuca na ten konflikt fakt, że Kałasznikow udzielił licencji na projekt Ultimy innej grze i to może być solą w oku Ward B. W każdym razie producent AK-47 nie uznaje roszczeń producenta gry i utrzymuje, że projekt został wykonany przez rosyjskiego twórcę „od zera".