No dobrze, a jak wygląda to miasto teraz? Jak prezentuje się jedno z najbardziej turystycznych miejsc na świecie? Nie zaskoczę chyba nikogo stwierdzeniem, że Ateny mają dwie twarze, różniące się od siebie absolutnie wszystkim.

Czytaj także: Elon Musk wyprzedaje majątek i chce się wyprowadzić na Marsa

Z jednej strony mamy oczywiście zapierające dech w piersiach zabytki. Jest przecież coś niesamowitego w tym, że kilkanaście minut od miejsca, w którym się zatrzymałem, stoją pozostałości budowli wzniesionych przez starożytną cywilizację na długo przed narodzinami Chrystusa. Ten klimat, możliwość przespacerowania się po miejscach posiadających tak bogatą historię, to coś, czego powinien doświadczyć w swoim życiu absolutnie każdy fan podróży. Akropol, Agora i Hefajstejon czy Łuk Hadriana to budowle, które zna pewnie każdy, kto chociaż pobieżnie interesował się antykiem. 

Czytaj także: Podróże: Czesi to tacy bardziej wyluzowani Polacy

Ale Ateny to przecież też Plaka – dzielnica pełna wąskich, krętych uliczek, pięknych rezydencji, enklaw zieleni i ulokowanych w ich pobliżu urokliwych kawiarenek i restauracji. Ateny to szereg muzeów, w których można byłoby spędzić rok i wciąż miałoby się świadomość, że pominęło się całe mnóstwo bezcennych eksponatów. Ateny to wreszcie Wzgórze Lykabettus, z którego rozciąga się wspaniały widok na całe miasto.

AtenyAteny fot. shutterstock.com

To piaszczyste plaże, niesamowita i niemożliwa do podrobienia zmiana warty przed Grobem Nieznanego Żołnierza, to muzyka rozbrzmiewająca wśród setek restauracyjek, drzewka pomarańczowe rosnące wzdłuż ulic, smaki i zapachy kuchni śródziemnomorskiej...

Piękny to i wręcz idylliczny obrazek, ale stolica Grecji nie wszędzie wygląda właśnie w ten sposób. Miasto bogini Ateny ma bowiem jeszcze jedną twarz i nie trzeba się specjalnie wysilać, żeby ją dostrzec. Wystarczy skręcić z głównych traktów w jakąkolwiek boczną uliczkę, żeby zobaczyć setki bezdomnych leżących pokotem na chodnikach. Tak wiele osób pozbawionych dachu nad głową widziałem ostatni raz w Nepalu. Z tym że tam sytuacja wynikała w pierwszej kolejności ze skrajnej biedy. Tymczasem w Grecji powodem jest w przeważającej większości narkomania i alkoholizm. Problem jest naprawdę duży. 

Czytaj także: Podróże: zielona Warmia i Jezioro Dadaj

Obok mojego hotelu – który mieścił się 20 minut na piechotę od Akropolu, czyli turystycznego serca Aten – w każdej bocznej ulicy można było się natknąć na tłumy koczujących ludzi. Wśród nich niemal codziennie krążyli streetworkerzy, wolontariusze, którzy pomagają bezdomnym i uzależnionym w przetrwaniu.

Ateny, GrecjaAteny, Grecja fot. pixabay.com

To wszystko oczywiście szokuje, ale po kilku dniach staje się po prostu częścią greckiego krajobrazu. Ateny właśnie takie są i prawdopodobnie nieprędko sytuacja ta ulegnie zmianie. Szybko powszechnieje też widok uzbrojonych po zęby policjantów, których spotkać można właściwie wszędzie. Długa broń i tarcza to wyposażenie, które w Polsce kojarzy się z jakimś poważnym kryzysem, a w Atenach jest częścią policyjnej codzienności. Inna kwestia, że zapewne właśnie dzięki temu stolica Grecji jest w miarę bezpieczna. 

Jest jeszcze jeden problem, z którym zmagają się jej mieszkańcy – odpady. Na hałdy śmieci można się natknąć nierzadko. Zdarzały mi się nawet sytuacje, gdy zmieniałem lokal, w którym chciałem zjeść, bo w okolicy roznosił się średnio przyjemny zapach. Nie jest to może bardzo powszechny problem, ale zdarzają się takie sytuacje i po wizycie w Atenach z pewnością przychylniejszym okiem spojrzycie na polskie standardy czystości, które przecież też pozostawiają sporo do życzenia.

Czytaj także: Podróże: Gruzja autostopem, taksówką i wszyscy święci na szybach zdezelowanych samochodów

No dobrze, ale przestańmy już czepiać się i szukać dziury w całym – miasto bogini Ateny to przecież przepiękne i bardzo ciekawe miejsce. Nie byłbym sobą, gdybym nie polecił Wam odwiedzenia stolicy już po sezonie. Nie jest żadną niespodzianką, że do Aten rokrocznie przybywają setki tysięcy ludzi z całego świata. Sam Akropol w roku 2018 odwiedziło 1 milion 800 tysięcy osób. Właśnie dlatego późna jesień to doskonały moment, jeśli chcecie uniknąć gigantycznych tłumów. W październiku, a nawet w listopadzie pogoda w Grecji jest wciąż bardzo dobra i pozwala na przyjemne spędzenie czasu na zewnątrz.

Stolicja Grecji, Ateny - AkropolStolicja Grecji, Ateny - Akropol Iwona Burdzanowska / Agencja Wyborcza.pl

Czytaj także: Subaru Outback - samochód stworzony do bezpiecznych i komfortowych podróży

Czy warto zatem odwiedzić Ateny? Oczywiście, że tak. Podróż do stolicy Grecji to przecież niezwykła lekcja historii. Starożytnym grekom zawdzięczamy wiele rzeczy, które przetrwały po dziś dzień. Nie dziwi zatem fakt, że Ateny są dumne z tego, że zostały uznane za „kolebkę cywilizacji", ponieważ były miejscem narodzin demokracji, filozofii zachodniej, gier olimpijskich, nauk politycznych, literatury zachodniej, głównych zasad matematycznych i teatru.

Ruszajcie zatem do Hellady! Przeżyjcie wspaniałą przygodę w mieście bogini Ateny.