Informacji zaprzecza polski rząd, a izraelski producent milczy. Czy aplikacja szpiegująca była używana na terenie naszego kraju, mimo że Polska znalazła się na liście krajów wykluczonych z jej działania?

Czytaj także: Zanim kupisz quada, poznaj jego ciekawą historię i dowiedz się kto może go prowadzić

Roman Giertych napisał na swoim Twitterze: "Associated Press ujawniła przed chwilą, że telefon, który używałem w 2019 r., był 18 infekowany przez PEGAZUS. Polski rząd badał moje rozmowy godzina po godzinie, dzień po dniu. Używano mikrofonu tego telefonu. To był czas kampanii, spotkań z PDT, sprawy II wież. Niewiarygodny skandal".

W przypadku prokurator Ewy Wrzosek jej telefon został zainfekowany przez w 2021 roku, czyli w czasie gdy prawniczka zdecydowanie krytykowała rząd za drastyczne zmiany w systemie sądownictwa.

Czytaj także: Oprogramowanie, na jakim działa Ingenuity od NASA jest dostępne za darmo w sieci

Jeśli ta informacja okaże się prawdziwa, to będzie oznaczała, że polski rząd, wbrew temu, co mówi, wykorzystywał oprogramowanie Pegasus do śledzenia niewygodnych mu osób. Z drugiej strony jest ona dowodem, że rząd Izraela nie zaprzestał dystrybucji swojej aplikacji szpiegowskiej na terenie Polski i robił to mimo nakazu wycofania jej z użycia zarówno w naszym kraju i na Węgrzech.

Czytaj także: Czym jest Iron Dome? Jak działa izraelski system obrony przeciwrakietowej Żelazna Kopuła?

Chociaż aplikacja powstawała w szczytnym celu, gdyż miała stanowić skuteczne narzędzie do zwalczania terroryzmu i przestępczości zorganizowanej, to bierze od dawna udział w wielu skandalach, gdy na jaw wychodzą kolejne przypadki inwigilacji dziennikarzy i polityków.