Instagram zdecydował, że da właścicielom praw autorskich możliwość decydowania, czy chcą, aby ich treści można było osadzić. Ta nowa opcja da Instagramerom wybór, czy zezwolą na osadzanie swoich postów, czy też zdecydują się na blokowanie tej możliwości. Jeśli zdecydujecie się na blokowanie tej funkcjonalności, to Wasze treści nie będą mogły pojawiać się nigdzie indziej poza Waszym kontem.

Czytaj także: Instagram ma filtry i pozwala upiększać zdjęcia. To co zobaczycie wyrywa z kapci!

Dzieje się tak dzięki staraniom American Society of Media Photographers (ASMP) oraz National Press Photographer’s Association (NPPA). Według Alici Calzada, zastępcy radcy prawnego NPPA: „Od ponad roku kontaktujemy się z Instagramem, dążąc do rozwiązania tego problemu. Jesteśmy wdzięczni, że przyjęli nasze prośby o rozwiązanie tego problemu".

Czytaj także: Instagram zmuszony do zmiany polityki - poszło o "nagość" w wersji plus size

Problemy prawne z osadzaniem obrazów z Instagrama nie są nowością. Wystarczy przypomnieć proces sądowy, w którym stroną oskarżoną był serwis Mashable. W tym wypadku sąd uznał, że osadzenie obrazu z Instagrama nie stanowi naruszenia praw autorskich. Jednak z drugiej strony był też wygrany proces wytoczony przez fotografa Paula Nicklena, który walczył o uznanie naruszenia praw autorskich przez osadzenie filmu i zrzutu ekranu, które odbyły się bez jego zgody.