Stosowany od dawna amerykański system ShotSpotter wykorzystuje sieć mikrofonów do wykrywania „głośnych, impulsywnych dźwięków". W tej chwili działa w 120 miastach w Stanach Zjednoczonych, Afryce Południowej i na Karaibach.

Czytaj także: Polska policja uruchomiła kanał na TikToku

Za każdym razem, gdy taki dźwięk zostanie wykryty, jego geograficzny punkt pochodzenia można triangulować, analizując milisekundowe różnice w czasie, w którym został odebrany przez różne mikrofony. Prosta zasada – im bliżej mikrofon był do pistoletu, tym wcześniej wykryje dźwięk strzału. Mając takie dane sztuczna inteligencja oraz personel ludzki analizują taki dźwięk, żeby stwierdzić czy rzeczywiście był wystrzałem.

Czytaj także: Policja w USA znalazła sprytny sposób na blokowanie filmów z interwencji w sieci

Dzięki temu można dość szybko wysłać w podejrzane miejsce patrol policji w pojeździe naziemnym lub śmigłowiec. Jednak w obu wypadkach czas gra na niekorzyść stróżów prawa.

Mając na uwadze te ograniczenia, izraelski Airobotics połączył siły z ShotSpotter, uzupełniając system autonomicznymi dronami swojej produkcji. Co to zmieni? Oczywiście drony nie wyeliminują problemu i funkcjonariusze będą niezbędni. Jednak dostaną informację o koordynatach do lotu tuż po odnotowaniu wystrzału i w kilka sekund wzbiją się w powietrze, kierując się do celu. Drony staną się oczami policjantów, którzy będą mogli analizować sytuację jeszcze przed przybyciem na miejsce przestępstwa.

Czytaj także: Szukali plantacji marihuany, a znaleźli farmę Bitcoinów... też nielegalną

Drony będą stacjonować w specjalnych bazach (stacjach dokujących) rozsianych po całym mieście. To zdecydowanie skróci czas potrzebny na dotarcie na miejsce przestępstwa. Baterie będą ładowane, gdy urządzenie nie będzie w locie. Zrobotyzowane ramię wyciągnie istniejącą baterię z drona i zastąpi ją w pełni naładowaną. Dzięki temu dron będzie gotowy do lotu w mgnieniu oka.