Okazuje się, że w teście covidowym Ellume, który można stosować w domu, znajdowała się poważna luka. Jej użycie otwierało drogę do manipulacji wynikiem badania.

Czytaj także: Zrobiliśmy test na przeciwciała SARS-CoV-2 z Biedronki. Warto?

Winowajcą był źle zabezpieczony proces komunikacji testu z aplikacją, którą użytkownik instaluje na swoim smartfonie. Powstała w ten sposób luka umożliwiała ingerencję z zewnątrz i wgranie oprogramowania sposobność zmiany wyników testu.

Czytaj także: Zakupy z kartą kredytową. Wygodny i bezpieczny sposób na świąteczne prezenty

Oznacza to, że jeśli ktoś uzyskał wynik negatywny, mógł zmienić go na pozytywny i odwrotnie. Dawało to pole do manipulacji i tworzenia fałszywek. Jak twierdzi Ken Gannon, specjalista z firmy F-Secure, który znalazł lukę, nie był to szczególnie łatwy proces, a więc na szczęście zadania nie potrafiłby wykonać każdy domowy majsterkowicz. Niemniej jednak już sam fakt istnienia takiej luki jest bardzo niepokojący.

Producent testu podszedł to tego bardzo poważnie i natychmiast usunął lukę.