Historia jest usiana mało znanymi urządzeniami technicznymi, które od czasu do czasu trafiają na forum publiczne po wielu latach uśpienia. W miniony weekend kanał YouTube DidYouKnowGaming ujawnił 20-letnie urządzenie peryferyjne Nintendo, które za jedyne 50 USD przekształciłoby konsolkę Game Boy Color w stosunkowo tani smartfon. Naprawdę!

Nintendo wypuściło w świat kilka interesujących urządzeń peryferyjnych do konsol mobilnych. Wystarczy wymienić Game Boy Camera, Game Boy Printer, kabel Game Link umożliwiający dwuosobowy i czteroosobowy multiplayer, aż po Handy Boya — doczepianego potwora z lupą, zewnętrznymi głośnikami i joystickiem.

A teraz uważajcie!

YouTuber i miłośnik historii gier wideo Liam Robertson ujawnił nigdy wcześniej niewidziane urządzenie peryferyjne dla Game Boy Color o nazwie „Page Boy". Urządzenie dodałoby funkcje podobne do smartfonów, w tym komunikację dwukierunkową, pocztę e-mail, przeglądanie stron internetowych i inne. Szok, prawda?

Page Boy dzielił kilka funkcji z wcześniej anulowanym projektem o nazwie WorkBoy dla Game Boya pierwszej generacji. Nie był to przypadek, ponieważ wynalazca Eddie Gill wymyślił oba urządzenia. Gill zaprojektował i zaprezentował WorkBoy w 1992 roku jako sposób na zapewnienie funkcjonalności przenośnego urządzenia do gier PDA. Jednak nadchodząca obniżka ceny Game Boya sprawiła, że nie można go było sprzedawać, biorąc pod uwagę, że urządzenie peryferyjne kosztowałoby tyle samo, co konsola.

W 1999 roku Gill i jego brat Chris pokazali Page Boya kierownictwu Nintendo. Nie mieli żadnych działających prototypów, ale Gill zlecił Sirius Modelmaking stworzenie fizycznej makiety użytej w ich prezentacji dla Nintendo. Urządzenie było podłączone do gniazda kartridża Game Boy Color i miało port przelotowy, dzięki czemu użytkownicy mogli nadal uruchamiać gry. Projekt nie różnił się wyglądem od niektórych wcześniejszych kompaktowych telefonów z klapką.

Był to początek ery komórkowej, ale urządzenie miało wykorzystywać tańszą komunikację radiową stosowaną w pagerach i stąd jego nazwa. Ich rozwiązanie zapewniało komunikację dwukierunkową w czasach gdy urządzenia o podobnych możliwościach były rzadkie i niezmiernie drogie.

Nintendo było bardzo zaintrygowane tą propozycją i przez następne trzy lata przyglądało się możliwościom jego realizacji. Niestety w 2002 roku odrzucono projekt, ponieważ technologia byłaby dostępna tylko dla amerykańskiej bazy użytkowników Game Boya, co zdaniem ludzi z Nintendo zniweczyło jej deklarowany cel, jakim była bezprzewodowa komunikacja z użytkownikami na całym świecie. Nawet przy rozsądnej cenie wynoszącej 50 USD, urządzenie nie wydawało się wystarczająco opłacalne dla Nintendo, biorąc pod uwagę wykluczenie rynków europejskich i japońskich. Więc po raz kolejny Eddie Gill musiał odłożyć na półkę zbyt ambitne urządzenie peryferyjne, które po prostu wyprzedzało swoje czasy.