Zamiast typowego szerokoekranowego, prostokątnego kształtu, którego używamy od około 15 lat, LG postawiło na kwadrat. To czyni go idealnym rozwiązaniem dla osób, które chcą zobaczyć całą stronę naraz i chyba dla ludzi, którzy zarabiają na życie, programując.

Patrząc wstecz, wiele lat temu w telewizorach i monitorach komputerowych stosowano proporcje ekranu 4:3. Jednak mniej więcej 15 lat temu popularne stały się wyświetlacze panoramiczne, które oferowały proporcje 16:10 i 16:9. Ten ostatni dominuje w branży od lat, ale ostatnio przebijać zaczyna się kilka innych rozwiązań, w tym 21:9, niektóre panele 16:10 i urządzenia takie jak rodzina Microsoft Surface, które zazwyczaj oferują panele w proporcjach 16:18.

Nowa propozycja LG ma skromną specyfikację. Może pochwalić się bardzo średnim współczynnikiem kontrastu 1000:1 i jasnością zaledwie 300 nitów, ale dzięki technologii Nano IPS pokrywa 98 procent gamy kolorów DCI-P3 oraz czas reakcji na poziomie 5 ms.

LG twierdzi, że monitor „oferuje taką samą powierzchnię ekranu jak dwa 21,5-calowe wyświetlacze i ma funkcję podziału widoku w pionie, która pozwala użytkownikom zobaczyć więcej na jednej powierzchni". Najwyraźniej w tym modelu chodzi o proporcje i zdolność do wielozadaniowości w pracy biurowej.

Inną ciekawą cechą DualUP jest to, że zawiera ramię montażowe, które wygląda podobnie do stojaka VESA. Według firmy LG ramię do monitora „podnosi komfort użytkowania dzięki ultraregulowanej podstawie LG Ergo, która oszczędza miejsce, ponieważ można ją bezpiecznie przymocować do większości biurek i stołów".

Kolejne elementy specyfikacji to USB-C z 96 W, dwa porty HDMI, DisplayPort, koncentrator USB i wbudowane głośniki 7W. Z komunikatu prasowego nie wynika jednak jasno, która generacja HDMI lub USB jest w ofercie.