Problemy Tesli najwyraźniej nie kończą się wraz z minionym rokiem. Niedawno pisaliśmy o dochodzeniu w sprawie systemu multimedialnego, na którym można uruchamiać gry w trakcie jazdy. Amerykański urząd zakwestionował takie rozwiązanie jako potencjalne zagrożenie dla zdrowia i życia osób podróżujących samochodem. Tesla zareagowała błyskawicznie, wypuszczając aktualizację usuwającą tę funkcjonalność. Jednak dochodzenie zostanie dokończone mimo to.

Czytaj także: Tesla wyłączy funkcję uruchamiania gier wideo w czasie jazdy

Tym razem pojawiły się problemy techniczne, które sprawiły, że amerykański producent samochodów elektrycznych, jest zmuszony wycofać z rynku aż 475 000 pojazdów.

Pierwsza decyzja była spowodowana nieprawidłową konstrukcją bagażnika, którego wielokrotne otwieranie i zamykanie, może spowodować zużycie kabla koncentrycznego kamery cofania – zbyt intensywne użytkowanie może spowodować całkowitą utratę sygnału. Na początek wycofano z rynku wszystkie samochody Modelu 3 w latach modelowych 2017-2020.

Czytaj także: Dziecko urodzone w Tesli prowadzonej przez autopilota

Druga partia samochodów do wycofania obejmuje 119 000 sedanów Model S w latach modelowych od 2014 do 2021 roku. Fabryczna niewspółosiowość zespołu zatrzasku przedniego bagażnika może uniemożliwić prawidłowe działanie drugiego zatrzasku, zwiększając prawdopodobieństwo, że bagażnik otworzy się w trakcie jazdy.

Wada Modelu 3 nie występuje w egzemplarzach z 2021 roku i nowszych seriach produkcyjnych. Można powiedzieć, że kierowcy Modelu S są bezpieczni, jeśli ich pojazdy elektryczne zostały zbudowane po 23 grudnia 2020 r. W przeciwnym razie auto trzeba odstawić do serwisu Tesli, gdzie wszystkie usterki zostaną usunięte. Firma gwarantuje także zwrot pieniędzy każdemu, kto dokonał takich napraw na własny koszt, zanim zdecydowano się na wycofania pojazdów z rynku.

Czytaj także:  Można kupować samochody Tesla za kryptowalutę Dogecoin

Jak zapewnia Tesla, wykryte wady nie doprowadziły do wypadków lub obrażeń u właścicieli samochodów i osób z nimi podróżujących.

Okazuje się także, że wycofania poszczególnych partii rocznikowych z rynku dotyczą także rozlicznych problemów badanych przez inspektorów NHTSA. Dotyczą one: bezpieczeństwa autopilota, wycofania komponentów, takich jak ekrany dotykowe, oraz skargi dotyczące problemów z jakością wykonania. Mówiąc krótko, w minionym roku firma zyskała reputację producenta wadliwych pojazdów i trudno powiedzieć, kiedy zła passa się skończy.