Dziewczyny z Dubaju to prawdziwy sukces frekwencji, żadna inna krajowa produkcja nie odnotowała takiego wyniku od początku pandemii. Porównując go natomiast do premier zagranicznych, to w polskich kinach chętniej oglądane były jedynie dwa filmy - Nie czas umierać oraz Diuna.

Czytaj także: Spider-Man: No Way Home to pierwszy film, który zarobił miliard dolarów w czasie pandemii

Premiera Dziewczyn z Dubaju nie obyła się bez przygód. Trzeba przypomnieć, że przez pewien czas nad tą produkcją zbierały się czarne chmury i mówiło się, że może ona nie wejść do dystrybucji w kinach. Powodem był konflikt pomiędzy autorem książki, na podstawie której powstał film, a jego producentami i realizatorami.

Czytaj także: Najnowsza przezroczysta "półka" LG Display może wyświetlać obiekty w rozszerzonej rzeczywistości

Piotr Krysiak napisał książkę Dziewczyny z Dubaju. Tuż po jej premierze w 2018 roku pojawiły się u niego Maria Sadowska oraz Doda, które namówiły go do podpisania umowy, w której dziennikarz zgodził się na ekranizację.

Zgodnie z jej zapisami miał mieć duży wpływ na powstające widowisko, ale uznał, że tak nie jest, a więc zerwał umowę. W związku z tym dalsze losy filmu były pod dużym znakiem zapytania.

Dziennikarz oraz jego prawnik tłumaczyli, że do zerwania umowy doszło na skutek rażących naruszeń jej zapisów. Film miał być ekranizacją książki, a sam dziennikarz miał mieć prawo wglądu w scenariusz i proces adaptacji. Jak twierdził Krysiak, na zapoznanie się ze scenariuszem miał ledwie cztery godziny, a obie panie stwierdziły ostatecznie, że jego dzieło jest jedynie inspiracją.

Czytaj także: Naukowcy pracują nad TV, który można... lizać, aby poczuć smak

Z kolei manager Dody obstawał przy zdaniu, że to nieprawda i autor książki miał ogromny wpływ na proces ekranizacji, a Rabczewska zajmowała się tylko stroną artystyczną realizacji filmu.

Jak widać, strony sporu musiały ostatecznie dojść do porozumienia, a dzięki temu możliwy był sukces filmu.

Film opowiada prawdziwą historię osnutą wokół tzw. afery dubajskiej, w którą zamieszane były zarówno celebrytki i modelki, jak i wiele znanych postaci ze świata polityki, biznesu oraz sportu.

Film wyreżyserowała Maria Sadowska, która zrobiła wcześniej doskonale przyjęty przez krytykę i widzów film Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej.

Czytaj także: Daniel Radcliffe, Rupert Grint i Emma Watson znowu razem na planie Harry'ego Pottera

W filmie zagrali m.in.: Paulina Gałązka, Katarzyna Figura, Jan Englert, Beata Ścibak-Englert, Katarzyna Sawczuk, Olga Kalicka, Anna Karczmarczyk i Józef Pawłowski. W obsadzie pojawili się także zagraniczni aktorzy: Giulio Berutti, Iacopo Ricciotti, Andrea Preti oraz Luca Molinari.