Dave Patrick Underwood został zastrzelony przed gmachem sądu w Oakland w Kalifornii w maju 2020 roku. Jego siostra, Angela Underwood Jacobs, złożyła skargę w Sądzie Najwyższym Hrabstwa Alameda, twierdząc, że strzelanina „nie była przypadkowym aktem przemocy", ale „zwieńczeniem ekstremistycznego spisku wymyślonego i zaplanowanego na Facebooku przez dwóch mężczyzn".

Mężczyźni oskarżeni w tej sprawie byli powiązani z ruchem antyrządowym „boogaloo", którego Facebook usunął ze swojej platformy w czerwcu 2020 roku. Zakaz wynikał z „aktywnego promowania przemocy wobec ludności cywilnej, organów ścigania oraz urzędników i instytucji rządowych".

Pozew zakwestionuje kontrowersyjną sekcję 230 ustawy z 1996 roku, która mówi, że interaktywna usługa komputerowa nie może być pociągnięta do odpowiedzialności za treści stron trzecich, ponieważ nie jest wydawcą tego materiału. Zdaniem adwokata Jacobs platforma świadomie promowała treści ekstremistyczne.

- Zamierzamy udowodnić, że zachowanie Facebooka doprowadziło do wzrostu ekstremizmu na całym świecie i aktów przemocy w świecie rzeczywistym, w tym zabójstwa oficera Underwooda. – powiedział Leopold.

W tej sprawie wypowiadał się już prezydent Joe Biden, stwierdzając, że jego administracja zajmie się dyskusyjnym przepisem i doprowadzi do koniecznych zmian. W tym celu powołano specjalną komisję senacką, przed którą w zeszłym roku wzywani byli przedstawiciele Facebooka, Twittera i Google.

- Facebook ponosi odpowiedzialność za morderstwo mojego brata. Facebook świadomie promował podburzające i brutalne treści oraz połączył ekstremistów, którzy planowali i dokonali zabójstwa mojego brata. Facebook musi zostać pociągnięty do odpowiedzialności za szkody, które wyrządził nie tylko mojej rodzinie, ale wielu innym osobom poprzez promowanie ekstremistycznych treści. - powiedziała w oświadczeniu siostra zabitego.

Z kolei Facebook broni się, twierdząc, że od lat bezlitośnie rozprawia się z tego typu działaniami i zakazał u siebie działalności ponad 1000 zmilitaryzowanych ruchów społecznych.

Facebook przez lata był oskarżany o tolerowanie ekstremistycznych treści, które mogłyby nawoływać do przemocy. Izraelski minister w 2016 roku nazwał firmę „potworem", twierdząc, że częściowo odpowiada za śmierć dwóch 13-latków. Niedawno Facebook został pozwany przez uchodźców w związku z ludobójstwem w Birmie, podczas którego rzekomo zezwolił na mowę nienawiści na platformie.