Inteligentne pistolety to spersonalizowana broń palna, o której zrobiło się głośno przed laty, kiedy to obwołano ja lekarstwem na masakry na ulicach i w szkołach USA powodowane przez szalonych strzelców. Później temat zniknął z głównego nurtu rozmów, ale powraca wraz z początkiem 2022 roku. 

Ostatnio obserwatorzy skupili się na dwóch producentach inteligentnych broni, firmach LodeStar Works i SmartGunz LLC, które planują wprowadzić produkty na rynek pod koniec tego roku. W zeszłym tygodniu LodeStar ujawnił inwestorom więcej szczegółów na temat pistoletu 9 mm. SmartGunz twierdzi, że lokalne organy ścigania testują wersję beta jego spersonalizowanego pistoletu. Wersja LodeStar jest skierowana do „kupujących po raz pierwszy" i może kosztować 895 USD.

Zwolennicy inteligentnych broni, które zazwyczaj wykorzystują technologię, taką jak skanery linii papilarnych lub zegarki, pierścionki i bransoletki do identyfikacji fal radiowych, aby uniemożliwić nieautoryzowanym użytkownikom strzelanie z broni, twierdzą, że ich szerokie zastosowanie może pomóc w zmniejszeniu liczby przypadkowych postrzeleń przez dzieci. Taki system weryfikacji mógłby również uniemożliwić kradzież broni i użycie jej do wyrządzenia krzywdy sobie lub innym.

Rzeczywiście obaj producenci wydają się solidnie zabezpieczać swoją broń przed nieautoryzowanym użyciem. Inteligentny pistolet LodeStar ma system uwierzytelniania odcisków palców, chip do komunikacji zbliżeniowej, dostępny za pośrednictwem aplikacji na telefon, oraz fizyczną podkładkę z pinami, w przypadkach niekorzystnych warunków technicznych. Tymczasem system uwierzytelniania SmartGunz koncentruje się na identyfikacji częstotliwości radiowej.

Inteligentne pistolety jako koncepcja nie są niczym nowym. Pierwsze pomysły powstały prawie dwie dekady temu, ale jak dotąd z trudem wychodziły poza etapy prototypu. Koncepcja była odrzucona zarówno przez zwolenników kontroli posiadania broni, którzy wyrażali obawy co do ich niezawodności (jeden z hakerów odblokował inteligentną broń za pomocą magnesów wartych 15 dolarów), jak i przez obrońców prawa do posiadania broni, którzy obawiali się, że ich stworzenie może doprowadzić do wprowadzenia bardziej rygorystycznych przepisów dotyczących broni palnej.

Ciekawostką jest fakt, że najwięksi producenci broni palnej są w zasadzie nieobecni w dyskusji o inteligentnych broniach, choć nie zawsze tak było. Smith & Wesson, jeden z największych producentów broni w USA, podpisał porozumienie z rządem tego kraju w sprawie opracowania inteligentnych broni w 2000 roku, ale te wysiłki spotkały się z natychmiastową reakcją ze strony National Rifle Associaton oraz masowego bojkotu jego produktów. Producent broni ostatecznie zrezygnował ze swoich planów dotyczących inteligentnej broni w obliczu spadającej sprzedaży i cen akcji. Od tego momentu, giganci broni palnej zwykle trzymają się z daleka od inteligentnych pistoletów, przenosząc ciężar badań, rozwoju i komercjalizacji na mniejszych wytwórców. 

Tak naprawdę wciąż nie wiadomo czy amerykanie w ogóle chcą tego typu broni. Według ankiety przeprowadzonej w 2019 r. wśród amerykańskich właścicieli broni, opublikowanej w American Journal of Preventive Medicine, około 79% badanych, którzy byli świadomi istnienia inteligentnych broni, stwierdziło, że uważają, iż licencjonowani dealerzy powinni sprzedawać zarówno tradycyjne, jak i spersonalizowane inteligentne pistolety. Jednak zapytani, czy sami faktycznie kupiliby jeden z tych inteligentnych pistoletów, tylko 5% odpowiedziało, że jest to bardzo prawdopodobne, a tylko 13% stwierdziło, że jest to dość prawdopodobne. Tylko 48% posiadaczy broni było w ogóle świadomych tej technologii. Mając na uwadze te statystyki, bardzo sensowna staje się decyzja LodeStar, kierującego swoje produkty do kupujących broń po raz pierwszy.

Amerykańskie organy ścigania alarmują o gwałtownym wzroście liczby "pistoletów-widmo" drukowanych w 3D. W przeciwieństwie do tradycyjnej broni palnej, która jest sprzedawana jako jedna kompletna jednostka, widma można kupić w częściach i samodzielnie zmontować w domu. Co najbardziej niebezpieczne, taka broń nie posiada numeru seryjnego pozwalającego na identyfikację. 

W oświadczeniu wydanym pod koniec zeszłego roku LAPD twierdziło, że przejęło 863 pistolety-widma, co stanowiło prawie 300% wzrost w stosunku do ilości przechwyconej w poprzednim roku. Policjanci ostrzegali, że liczba tego typu broni dostępnej na rynku może rosnąć bardzo szybko i określili to nawet mianem "epidemii". Jedyne rozwiązanie widzą w regulacjach prawnych. 

Jeśli producenci inteligentnych broni, tacy jak LodeStar, zdołają wprowadzić produkt na rynek w nadchodzących miesiącach, a ilość pistoletów-widm będzie rosnąć, to 2022 rok może stać się początkiem nowej dyskusji nad dodatkowymi przepisami dotyczącymi broni palnej, podążającymi za postępem technologicznym.