Wydaje się, że turbina Alpha 311 rzeczywiście może mieć kilka zalet, które sprawiają, że da się ją zastosować w dużo większej liczbie lokalizacji, niż tradycyjne rozwiązania. Na pierwszej pozycji trzeba wymienić jej wielkość. Alpha 311 to nieduży walec, w którym znajduje się turbina Savoniusa.

I druga niezmiernie ważna sprawa. Do produkcji prądu nie jest konieczny wiatr. Jak to możliwe? Okazuje się, że do napędzania tak skonstruowanej turbiny wystarczą podmuchy generowane przez przejeżdżające samochody, pociągi itd.

Jak słusznie zauważają twórcy tej zmyślonej turbiny wiatrowej, warto wykorzystać samochody przejeżdżające w określonych miejscach niemal bez przerwy. W ten sposób nawet silniki spalinowe będą mogły przysłużyć się ochronie środowiska.

Wyobraźcie sobie sytuację, kiedy w każdej przydrożnej latarni zamontowane są turbiny generujące prąd. Dzięki temu można rozświetlić dowolne miejsce na drodze, która stanie się bezpieczniejsza, a przy okazji nie wydawać pieniędzy na prąd, ani instalację konieczną do jego dostarczania. Z tego, co podaje producent turbin, są one w stanie wyprodukować tyle prądu 20 metrów kwadratowych paneli fotowoltaicznych.

I na koniec najważniejsze. Turbiny są już produkowane, a pierwsze z nich zostały zainstalowane w kilku miejscach Londynu.