Według Reutersa, który powołuje się na „osobę znającą tę sprawę", opóźnienie wynika z faktu, że Tesla zmienia niektóre cechy i funkcje Cybertrucka w wyniku zwiększonej konkurencji na rynku elektrycznych pickupów.

 

Te informacje potwierdza strona zamówień Tesli. Poprzednio w sekcji Cybertruck, znajdował się tam komunikat: „Będziesz mógł ukończyć swoją konfigurację, gdy ruszy produkcja w 2022 roku". Teraz brzmi: „Będziesz mógł ukończyć konfigurację w miarę zbliżania się terminu rozpoczęcia produkcji".

Kiedy Tesla zaprezentowała Cybertruck w 2019 roku, nie brakowało emocji. Elon Musk powiedział wtedy inwestorom, że Tesla jest w stanie zrealizować niektóre dostawy tych pojazdów elektrycznych do klientów przed 2021 rokiem. Jak wszyscy wiemy, tak się nie stało. Zamiast tego we wrześniu usłyszeliśmy, że samochód wejdzie do produkcji dopiero pod koniec 2022 roku. Teraz ta data oddala się o kolejny rok.

Podczas gdy źródło Reutersa twierdzi, że opóźnienie wynika ze zmian projektowych, trudno sobie wyobrazić, że globalny niedobór chipów nie wpłynął w jakiś sposób na taką decyzję. Sam Musk zasugerował w listopadzie, że kryzys dotknął produkcję Cybertucka. Tesla nie ma w tej chwili powodów do zmartwień, ponieważ Model 3 i Model Y sprzedają się doskonale.

Tesla ujawniła już wcześniej, że najtańszy Cybertruck będzie miał jeden silnik i napęd na tylne koła, a jego cena zacznie się od 39 000 dolarów. W tym wypadku pojawiły się jednak pogłoski, że ta wersja może nie trafić do produkcji. Tymczasem oczekuje się, że flagowa wersja trójsilnikowa będzie w stanie osiągnąć prędkość 100 km/h w niespełna 3 sekundy, a na pełnym akumulatorze da się przejechać ponad 800 km.