Valve ogłosiło swoją przenośną konsolę Steam Deck w lipcu 2021 roku i spowodowała wiele emocji wśród graczy, którzy od dawna marzyli, żeby zagrać w swoje ulubione tytuły z PC na kompaktowym urządzeniu przenośnym.

Koncepcja okazała się intrygująca nawet dla dyrektora generalnego firmy Epic, Tima Sweeneya nazywającym konsolę „niesamowitym posunięciem", które zapewni użytkownikom możliwość niczym nieskrępowanej rozrywki.

Na nieszczęście dla producenta i graczy, termin zapowiedzi zbiegł się z wszelkimi możliwymi ograniczeniami, jakie zafundowała nam epidemia. Branża elektroniczna od dawna boryka się z ogromnymi problemami wynikającymi z brakami i opóźnieniami w dostawach podzespołów. Valve początkowo planowało, że pierwsi użytkownicy otrzymają swoje urządzenia w grudniu, ale ostatecznie zostało zmuszone do opóźnienia premiery do lutego tego roku.

Firma opublikowała teraz aktualizację, w której potwierdza, że długo oczekiwana przenośna konsola jest na dobrej drodze do premiery pod koniec lutego - „niezależnie od globalnej pandemii, problemów z dostawami i wysyłką".

W międzyczasie trwa wysyłka do deweloperów, żeby dać im czas na przygotowanie swoich tytułów na premierę Steam Deck. Postawiono kilka wymagań wobec producentów gier, a wśród nich jest konieczność utrzymywania na stałe minimum 30 klatek, wysoki poziom zgodności z nowym sprzętem oraz przyjazna konfiguracja.

Valve obiecuje, że do konsoli dołączą wkrótce specjalne akcesoria, a wśród nich stacja dokująca, że konsolę z łatwością podłączymy do zewnętrznych wyświetlaczy i stanie się wtedy stacjonarnym komputerem do gier.