Pierwotnie NASA nawiązała współpracę z Kanadyjską Agencją Kosmiczną (CSA). W jej wyniku w 2021 roku uruchomiono Deep Space Food Challenge. Agencja przyznała łącznie 450 000 dolarów zespołom opracowującym jedzenie w oparciu o koncepcje stabilnej, pożywnej żywności kosmicznej.

Teraz NASA zaprasza zespoły z pierwszej rundy, a także nowicjuszy do wzięcia udziału w fazie 2. Uczestnicy pierwszego etapu są automatycznie zapraszane do fazy 2, ale wszyscy inni muszą zgłosić się przed końcem lutego. Ponadto nagrody pieniężne są dostępne tylko dla drużyn pochodzących z USA (chociaż każdy może wziąć udział). CSA prowadzi równoległy proces z własnymi sędziami i nagrodami dla kanadyjskich zespołów.

 

Niektóre z koncepcji, które pojawiły się w fazie 1, obejmowały żywność gotową do spożycia, którą można przechowywać przez długi czas, suszone proszki, które można przetworzyć na żywność oraz hodowane komórki mięsne. Tym razem nie będzie to tak proste, gdyż NASA będzie weryfikować koncepcje, a więc musi się pojawić próbka proponowanego produktu spożywczego, aby udowodnić, że pomysł jest wykonalny. Wartości odżywcze i trwałość wciąż są bardzo ważne, ale tym razem trzeba zadbać o smak, żeby osoby przebywające poza Ziemią bardzo długo, były w stanie jeść te potrawy z przyjemnością. NASA chce wykorzystać wszystkie dobre pomysły, kontynuując prace nad przyszłością kosmicznej żywności.

Przygotowanie kanapki w domowej kuchni wydaje się nam banalnym zadaniem. Jednak w kosmosie nie istnieje łańcuch dostaw umożliwiający jej powstanie. Podczas gdy astronauci eksperymentują z technikami uprawy żywności na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, prawie wszystko, co jedzą kosmiczni poszukiwacze przygód, będzie musiało zostać wystrzelone razem z nimi. Jednak wiele produktów spożywczych nie znosi dobrze transportu i długiego przechowywania. Poza tym każda zjedzona porcja żywności generuje odpady. Te wszystkie czynniki sprawiają, że im dalej oddalamy od Ziemi, tym trudniej będzie karmić astronautów. Na przykład załogowa misja na Marsa prawdopodobnie wymagałaby od astronautów spędzenia kilku lat z dala od Ziemi, a my nawet nie wiemy, co stanie się z nimi po tak długim okresie nieobecności w ochronnym kokonie Ziemi. Tak więc nie możemy podejmować niepotrzebnego ryzyka związanego z jedzeniem.