Orbita L2 ma kluczowe znaczenie dla misji teleskopu. Zapewnia w dużej mierze niezakłócony widok przestrzeni, jednocześnie zapewniając statkowi kosmicznemu zimną, wolną od zakłóceń pozycję, która pomaga jego instrumentom w pełni wykorzystać ich potencjał.

Astronomowie marzyli o możliwościach JWST przez ostatnie dwie i pół dekady, ale urzeczywistnienie tych marzeń było wyczerpującym procesem. Pomysł powstał w 1996 roku, a pierwsi inżynierowie misji mieli nadzieję uruchomić teleskop już w 2007 roku. Pierwotnie miał on kosztować miliard dolarów. Jednak jego stworzenie zajęło znacznie więcej czasu i pieniędzy, niż ktokolwiek się spodziewał. Pojawiały się kolejne daty wystrzelenia, a jego budżet wzrósł o miliardy dolarów. Kongres próbował nawet w pewnym momencie anulować projekt w związku rosnącymi kosztami, ale zgodził się na dalsze finansowanie misji, jeśli NASA uda się utrzymać maksymalny koszt na poziomie 8,8 miliarda dolarów. Ta sztuka się jednak nie udała i obecnie cały koszt misji wynosi 9,7 miliarda dolarów.

Osiągnięcie przez Webba końcowej orbity to także ulga dla NASA. Stawka była wysoka, biorąc pod uwagę koszt projektu, który ostatecznie zamknął się w 10 miliardach dolarów. Dowodzi to również, że agencja kosmiczna może z powodzeniem uruchomić i rozmieścić zaawansowane obserwatorium daleko od Ziemi. I chociaż oba urządzania dzieli technologiczna przepaść, to JWST jest powszechnie uważany za duchowego następcę Hubble'a, a oczekiwania wobec nowej maszyny są szczególnie wysokie.

JWST jest następcą Kosmicznego Teleskopu Hubble'a, który krąży wokół Ziemi od 1990 roku. Jest on ogromnym skokiem technologicznym, dającym badaczom ogromne możliwości. Warto przypomnieć, że lustro Hubble'a ma zaledwie 2,4 metra szerokości. James Webb jest 100 razy czulszy niż Hubble, a więc potrafi wykrywać bardzo odległe obiekty. NASA twierdzi, że teleskop byłby w stanie wychwycić światło podczerwone emitowane przez trzmiela znajdującego się w odległości Księżyca od Ziemi.

„Startując z tropikalnego lasu deszczowego, James Webb rozpoczyna podróż, w której czasie odkryje tajemnice narodzin Wszechświata" – powiedział Rob Navias z NASA, rozpoczynając komentarz do transmisji na żywo ze startu rakiety wynoszącej teleskop w kosmos.