Wraz z pojawianiem się coraz szybszego internetu oraz nowym, doskonalszym standardom WiFi wydaje się nieuniknione, że pobieranie gigantycznych plików instalacyjnych oraz kupowanie fizycznych nośników, przejdzie wkrótce do historii.

Streaming bez wątpienia będzie prawdziwą przyszłością gier - tytuły działają na potężnych serwerach w chmurze, podczas gdy wideo z gry jest przesyłane do graczy. I nie ma bardziej przekonującej demonstracji prawdziwego potencjału strumieniowanie gier niż to, co wymyślił Sebastian Staacks w swoim najnowszym projekcie.

W tym miejscu warto dodać, że Staacks ma już na koncie inny wyczyn streamingowy - film Gwiezdne Wojny przesyłany do Game Boya. I chociaż film nigdy nie wyglądał gorzej niż po skompresowaniu do 160 x 144 pikseli przy 20 klatkach na sekundę w czterech odcieniach szarości, to jest to spore osiągnięcie.

Sekretem nowo odkrytych możliwości strumieniowania Game Boya był niestandardowy kartridż, zaprojektowany przez Staacksa i zbudowany wokół bezprzewodowego mikroczipa ESP8266 i niestandardowej płytki drukowanej wciśniętej w obudowę Game Boya.

Jednym z większych wyzwań było wymuszenie wyświetlania pełnoekranowego wideo na ekranie Game Boya, który ogranicza się do systemu renderowania opartego na kafelkach. Autor pomysłu dodał także własny system sterowania, co również nie było łatwe, ponieważ w GB brakuje wszystkich przycisków i analogowych joysticków, które sprawiają, że gry 3D są tak interaktywne.

Sebastian Staacks udostępnił swój projekt w sieci za darmo, a więc każdy chętny może spróbować swoich sił.