Według dokumentów opublikowanych przez NHTSA „Niezatrzymanie się na znaku stop może zwiększyć ryzyko wypadku". Nie ma w tym stwierdzeniu nic odkrywczego, bo każdy kierujący pojazdami zna przepis nakazujący bezwzględne zatrzymanie się przed znakiem stopu.

W rezultacie akcji urzędników Tesla została zmuszona do wycofania z rynku ponad 53 tysięcy pojazdów, w tym sedany Model S i SUV-y X z lat 2016-2022, a także sedany Model 3 z lat 2017-2022 i SUV-y Model Y z lat 2020-2022. Oprogramowanie samochodów zostanie zaktualizowane do 28 marca.

Przy okazji ukazało się zapewnienie, że kierujący pojazdami Tesli, ich pasażerowie oraz inni kierujący nie ucierpieli w wypadkach spowodowanych działaniem opcji umożliwiającej ignorowanie znaków stopu.

Jak zwykle przy takich okazjach rozpętała się dyskusja na ile powinniśmy ufać autopilotom i systemom samojezdnym. Można chyba stwierdzić, że kierowcy nie powinni oczekiwać, że ich pojazdy będą jeździć zupełnie samodzielnie bez ich udziału. Tak duże zaufanie do nieukończonego systemu, który na dokładkę nie jest w pełni certyfikowany jest zwykłą głupotą.

Z drugiej strony Tesli nie powinno się pozwalać na testowanie pojazdów w ruchu ulicznym, oddając je zwykłym użytkownikom. Takie postępowanie może narażać innych kierowców i pieszych na niebezpieczeństwo. Większość firm samochodowych z podobnym oprogramowaniem testuje swoje pojazdy tylko w ściśle kontrolowanych warunkach i pod okiem specjalistów.

O niedoskonałości systemu autopilota może świadczyć inna sprawa rozpatrywana przez NHTSA. Jeden z właścicieli Tesli poinformował o wypadku spowodowanym przez jego samochód, ponieważ system wymusił wjazd na zły pas, mimo że groziło to zderzeniem, a kierowca próbował interweniować. Oprogramowanie nie pozwoliło mu skorygować kierunku jazdy i doprowadziło do kolizji.

Kilka razy pisaliśmy także o innych kontrowersyjnych pomysłach Tesli, jak choćby możliwość uruchamiania gier wideo na środkowym ekranie w trakcie jazdy. Ta opcja również została zakwestionowana przez NHTSA. W Chinach pojawił się system karaoke, który także może nie spodobać się regulatorom w innych częściach świata.

Agencja bada również, dlaczego Tesle jadąca na autopilocie tak często zderzały się z pojazdami służb ratunkowych, zaparkowanych przy krawędzi jezdni.