Twórcą wspomnianych wyżej robotycznych psów jest firma Ghost Robotics. Jej maszyny zostały poddane testom, w trakcie których wspierały żołnierzy odpowiedzialnych za zapewnienie bezpieczeństwa na południowej granicy Stanów Zjednoczonych. Okazało się, że maszyny spisywały się w tych zadaniach znakomicie i teraz rząd USA jest bardzo zainteresowany zakupem tego typu robotów i wprowadzeniem go do regularnej służby.

Przy okazji warto przypomnieć, że psy-roboty to dokładnie te same maszyny, które zdobyły już sławę na świecie, ale w wersji z zamontowanym karabinem, którego pociski zdolne były trafiać cele oddalone nawet o kilometr.

Testowanym robotem była maszyna o nazwie Ghost Vision 60, która została zmodyfikowana do misji jakie miała wykonywać na granicy. Konieczne było wprowadzenie dodatkowe osprzętu w postaci czujników i kamery, które stały się oczami i uszami Ghosta. Tym razem zrezygnowano jednak całkowicie z uzbrojenia.  

Ghost Vision 60 waży 32 kg i ma 76 cm wysokości. Bateria w jaką jest wyposażony pozwala mu pokonać 12 km w ciągu trzech godzin.

Nie jest to pierwsza próba rzeczywistego wykorzystywania takich maszyn. Pies-robot Spot, z firmy Boston Dynamics był jednym z kilku robotów testowanych przez armię francuską podczas treningów w szkole wojskowej w północno-zachodniej Francji. Został użyty podczas dwudniowego szkolenia w celu "zmierzenia wartości dodanej robotów w akcji bojowej".

Ćwiczenia miały na celu skłonienie słuchaczy do przemyśleń, w jaki sposób roboty mogą zostać użyte w przyszłych sytuacjach bojowych. Uczestnicy szkolenia zaprojektowali trzy misje ofensywno-obronne, przy czym Spot służył przede wszystkim do zwiadu. Scenariusze wykonano najpierw bez, a następnie przy pomocy robotów.

Roboty podobno spowolniły operację, ale zapewniły żołnierzom większe bezpieczeństwo. Jeden z żołnierzy, stwierdził, że zginął w pierwszym ćwiczeniu bez Spota. Natomiast za drugim razem przeżył, właśnie dzięki rekonesansowi wykonanemu przez maszynę. Istotnym problemem była żywotność baterii, ponieważ Spotowi zabrakło energii w trakcie jednego zadania.

Także policja w USA podjęła nieudaną próbę wprowadzenia Spota. New York Police Department wypożyczyło robota, który miał wspomóc działania funkcjonariuszy na ulicach miasta. Jego służba została zakończona przed czasem. Głównie ze względu na falę krytyki, jaka wylała się na nowojorską policję ze strony mieszkańców i polityków.

Bill Neidhardt, rzecznik burmistrza Nowego Jorku, Billa de Blasio, powiedział nawet, że jest bardzo zadowolony z faktu, że Spot został zdjęty z ulic miasta, bo ta "maszyna jest przerażająca, alienująca i wysyłała złe przesłania do mieszkańców Nowego Jorku".