Netflix ma w zanadrzu naprawdę bogatą ofertę filmów na 2022 rok, z blisko 80 produkcjami z różnych gatunków. To przekłada się na więcej niż półtora nowego filmu tygodniowo i miejmy nadzieję uzasadni zeszłoroczną podwyżkę cen (ta dopiero niedawno dotknęła też Amerykanów).

 

Lider serwisów VOD opublikował niedawno zwiastun nadchodzących filmów na 2022 r., w którym wyróżniono produkcje z udziałem gwiazdorskiej obsady, w tym Day Shift z Jamie Foxxem, Hustle z Adamem Sandlerem, You People z Jonah Hillem, Eddiem Murphym i Julią Louis-Dreyfus oraz The Gray Man z Ryanem Goslingiem i Chrisem Evansem. W oczy rzucają się także kontynuacja świetnego Na noże (Knives Out 2), Slumberland, w którym Jason Momoa wcieli się w pół-człowieka-pół-potwora oraz animowany Pinocchio od Guillermo del Toro.

Netflix dużo inwestuje w oryginalne treści, starając się - jak widać z dużym powodzeniem - wyprzedzić w tym aspekcie konkurencję, a rok 2022 nie jest wyjątkiem. Według raportu Financial Times Netflix zamierza wydać w tym roku ponad 17 miliardów dolarów na nowe produkcje. Jeśli to prawda, byłoby to o 25 procent więcej niż wydatki w 2021 roku i 57 procent więcej, niż wydano na treści w 2020 roku.

Netflix w swoim najnowszym raporcie o zarobkach poinformował, że ma 222 miliony płacących abonentów w ponad 190 krajach, z czego 8,3 miliona zostało dodanych w czwartym kwartale. To nie wystarczyło, aby zadowolić inwestorów zaniepokojonych rosnącą konkurencją ze strony rywali, takich jak Amazon i Disney. Rozpoczęła się ogromna wyprzedaż akcji Netflixa, których ceny spadły z 508,25 USD do 397,50 USD dzień po ogłoszeniu ostatniego sprawozdania finansowego firmy. Później wartość