Microsoft ogłosił, że wypłaci kontrowersyjnemu dyrektorowi generalnemu Activision Blizzard Bobby’emu Kotickowi ponad 15 milionów dolarów za odejście lub 22 miliony dolarów, jeśli najpierw upora się z bałaganem, który stworzył.

Pieniądze są uzależnione od tego, że zarząd Activision widzi poprawę kultury pracy w firmie. Chodzi tu o wdrożenie planu zerowej tolerancji dla nękania pracownków firmy oraz zwiększenie zatrudniania kobiet i osób niebinarnych.

Sytuacja jest tak kiepska, że zarząd chce zapłacić ogromną sumę człowiekowi, który narobił bałaganu i zdewaluował wartość firmy tylko dlatego, żeby zniknął.

Wiadomo, że dyrektor ds. gier Microsoft, Phil Spencer, rozpoczął rozmowy z Kotickiem na temat potencjalnego przejęcia 19 listopada, czyli trzy dni po tym jak Wall Street Journal ujawnił, że Kotick od lat wiedział o nadużyciach seksualnych w firmie.

Nawet jeśli Kotick nie zdoła posprzątać w Activision Blizzard i zostanie zwolniony bez podania przyczyny przez Microsoft, dostanie 15 milionów dolarów „złotego spadochronu".