Apple przez lata opatentował kilka ciekawych rzeczy, które niestety nigdy się nie zmaterializowały. Dlatego także tym razem nic nie zostało przesądzone. Jak mógłby nazywać się nowy komputer... Klawiatura Apple? Klawiatura Maca? MacBoard?

Bez względu na to, jak zostanie w przyszłości nazwana, ta klawiatura ma szansę stać się rewolucją. Bez wątpienia ukradłoby to część rynku MacBooków i stacjonarnych komputerów Mac i zmieniło nasze wyobrażenie o komputerach przenośnych.

Rysunek z patentuRysunek z patentu Fot. Apple

Z jednej strony jest to laptop bez ekranu. Podłączony do monitora, działa tak samo, jak MacBook podłączony do stacji dokującej. Jednak bez baterii może być dużo lżejszy niż laptop. Z drugiej strony to także system stacjonarny ukryty w klawiaturze.

Klawiatura jest prostszym urządzeniem, a to może sprawić, że będzie bardziej przystępna cenowo. W porównaniu z laptopem zapewniałby wygodniejsze pisanie i więcej miejsca na chłodzenie, a tym samym większą wydajność.

Jeśli chodzi o chłodzenie, Apple przewiduje zarówno aktywne, jak i pasywne rozwiązania. Patent opisuje tę pierwszą jako wielokomorową pętlę chłodzącą z wentylatorem. Wlot i wylot byłyby z tyłu i z dala od użytkownika. Pasywnie chłodzona klawiatura miałaby przewodzącą ciepło podstawę, która działa jak radiator podłączony bezpośrednio do procesora. Takie rozwiązanie rozpraszałoby ciepło w kierunku stołu.

Dodatkowo Apple myśli o wbudowanym gładziku oraz o opcji składania klawiatury.