Jack Sweeney ma 19 lat i jego pasją było ostatnio śledzenie lotów prywatnego odrzutowca, należącego do Elona Muska. Założył na Twitterze konto "Elon Musk's Jet", na którym można było śledzić trasy przelotów.

Młodzieniec ujawnił ostatnio w wywiadzie, że za zaprzestanie swojej działalności żądał od szefa Tesli 50 tysięcy dolarów, jednak spotkał się z odmową. Musk był skłonny zapłacić jedynie 5 tysięcy.

Po rozpoczęciu inwazji rosyjskiej na Ukrainę, Sweeney stworzył nowe konto, noszące nazwę „Russian Oligarchs Jets" i jak się już pewnie domyślacie, zajął się tropieniem przelotów najbogatszych ludzi w Rosji. Na koncie pojawiają się wpisy o każdym starcie i lądowaniu samolotu należącego do któregoś z oligarchów.

Jak nietrudno zauważyć, jego „ulubieńcem" jest Roman Abramowicz, którego poczynania są wśród najdokładniej śledzonych.

Za całym procesem śledzenia stoją boty śledzące poczynią oligarchów i automatycznie przesyłające dane do publikacji.

W tej chwili nie wiadomo czy działania Jacka Sweeneya są prowadzone jedynie dla idei, czy wobec oligarchów również padną propozycje finansowe.