Pierwszą polską grą, która została poddana bezwzględnemu atakowi było This War of Mine. Po oświadczeniu 11 bit studios, w którym wyrażono solidarność z Ukrainą i zapowiedziano wsparcie finansowe, na Steam rozpętało się piekło. Oburzeni gracze z Rosji i Chin ulżyli swojej złości katując grę ocenami oraz krytycznymi ocenami.

Studio zadeklarowało, że cały dochód ze sprzedaży gry od 3 marca trafi do Ukraińskiego Czerwonego Krzyża jako pomoc dla ofiar wojny. Piękny gest bardzo przypadł do gustu graczom, a dzięki ich zakupom polska produkcja znalazła się w czołówce bestsellerów Steam. Jak widać wielu ludzi uznało, że kupno gry jest doskonałym sposobem, żeby wesprzeć naród ukraiński.

Z drugiej strony na This War of Mine i 11 bit studios runął grad nienawistnych komentarzy. Pięknym gestem wspierającym decyzję studia była akcja graczy dających ich produkcji pozytywne oceny. Dzięki temu dość szybko udało się odbudować pozytywny wizerunek.

Oświadczenie zespołu 11 bit studios

Dziś rosyjska armia zaatakowała naszych sąsiadów – wolną Ukrainę. Jako polskie studio i twórcy uznanej globalnie antywojennej gry This War of Mine, mówiącej o cierpieniach i nędzy cywilów dotkniętych wojną, pragniemy wydać oświadczenie i sprzeciwić się rosyjskiej agresji. Słowa byłyby jednak puste bez znaczącego czynu w sytuacji, w której czas jest kluczowy. Dlatego od teraz, przez następne siedem dni, wszystkie dochody z This War of Mine – wszystkich wersji gry i DLC we wszystkich sklepach cyfrowych na wszystkich platformach, zostaną przekazane na specjalny fundusz. Za tydzień pieniądze trafią do Ukraińskiego Czerwonego Krzyża jako bezpośrednie wsparcie ofiar wojny na Ukrainie. Niech to przesłanie współbrzmi ze wszystkim, co wiesz o tej wojnie i tym, jak wojna zabija ludzi, niszczy ich życia i domy. Pozwól nam – graczom i deweloperom stającym ramię w ramię – zrobić wszystko co w naszej mocy, aby wesprzeć ofiary wojny na Ukrainie.
Z poważaniem, wszyscy członkowie zespołu 11 bit studios
#FuckTheWar #Ukraina

Można powiedzieć, że gry CD Projekt Red nigdy nie miały tak podłych recenzji. Nawet w przypadku Cyberpunk 2077 gorzej było tylko w chwilę po premierze, kiedy fani wylewali swoje żale w związku z licznymi błędami. Teraz widać jednak, że jest to zaplanowane działanie na zdyskredytowanie gier i polskiego producenta. Oberwało się w zasadzie wszystkim produkcjom Redów, bo krytyczne recenzje pojawiają się nie tylko pod Cyberpunkiem, ale dotyczą także serii Wiedźmin, Gwint, The Witcher Adventure Card Game oraz Thronebreaker: The Witcher Tales.

Największe nasilenie negatywnych recenzji przypadło na 3 i 4 marca, ale zamieszanie jest wciąż widoczne.

Oprócz samych ocen padały mocne komentarze, a ich autorzy często nie przebierali w słowach. Wiele komentarzy, co jest oczywiste, zostało napisanych po rosyjsku, ale wiele z nich po chińsku.

Polski kawałek g*&#a, skręcający się do granic możliwości. Zabraniacie płacić w rublach? Przekazujecie pieniądze na uzbrojenie APU i nazistów, aby przelać jeszcze więcej krwi? Idźcie się pieprzyć! Żałuję każdego grosza, który poszedł do tych nieuczciwych Polaków z mojego portfela
Zawsze popierałem Redów, ale to szczyt cynizmu i cios w plecy, połączyłeś grę z polityką, plując w twarz całej społeczności za agendę, którą kieruje rząd, a nie zwykli ludzie. Jesteście szowinistami robiąc to z ludźmi, którzy kupują wasze gry pozostawiając ich bez zwrotu pieniędzy.
Gry, podobnie jak sport, powinny być poza polityką, zwłaszcza gdy nie rozumiecie, jak żyją nasi ludzie i jak po prostu nie da się czegoś zmienić bez zniszczenia WSZYSTKIEGO, co mamy. Mam nadzieję, że wy, polscy hipokryci, którymi byliście przez cały czas, kiedyś to zrozumiecie.

Podobną decyzję jak CD Projekt Red podjęło inne polskie studio, a mianowicie Bloober Team, który wycofał ze sprzedaż na Białorusi i w Rosji swoje dwa sztandarowe produkty, gry The Medium oraz serii Layers of Fear. Także im oberwało się za to posunięcie, chociaż dużo słabiej niż w przypadkach opisywanych powyżej.