Kilka dni po rosyjskiej inwazji na Ukrainę, szef SpaceX odpowiedział na prośbę władz i zadeklarował, że internet Starlink będzie dostępny w tym kraju. Na poparcie swoich słów, wysłał ciężarówkę terminali do odbioru internetu z kosmosu. Wicepremier Ukrainy Mychajło Fiodorow opublikował 28 lutego zdjęcie terminali na wielkiej ciężarówce, potwierdzając ich przybycie. Kilka dni później Musk ponownie wraca do tematu, ale tym razem ostrzega osoby korzystające ze Starlink na Ukrainie.

W jednym ze swoich wpisów na Twitterze dyrektor generalny SpaceX stwierdził, że Starlink jest „jedynym nierosyjskim systemem komunikacyjnym, który wciąż działa w niektórych częściach Ukrainy". Korzystającym z usługi radził zachować ostrożność ze względu na duże prawdopodobieństwo, że stanie się ona celem rosyjskiego wojska.

Wpis Muska na TwitterzeWpis Muska na Twitterze Fot. Twitter

 „Umieść lekki kamuflaż nad anteną, aby uniknąć wykrycia wzrokowego i włączaj Starlink tylko wtedy, gdy jest to konieczne".

Kiedy Musk ogłosił, że wyśle ??terminale na Ukrainę, a ich przybycie było kwestią zaledwie kilku dni - John Scott-Railton, badacz w projekcie Laboratorium Obywatelskiego Uniwersytetu Toronto, napisał na Twitterze: „Jeśli Putin kontroluje powietrze nad Ukrainą, transmisje użytkowników stają się sygnałami nawigacyjnymi… dla nalotów".

Elon Musk nie poprzestał na samym wysłaniu terminali i aktywacji usługi internetowej dla Ukrainy. Przeprowadzono także aktualizację oprogramowania, aby zmniejszyć zużycie energii i dzięki temu Starlink może być zasilany z zapalniczki samochodowej. Dało to osobom korzystającym z usługi mobilność i sposobność do uniknięcia wykrycia.