Otwarcie nowej fabryki Tesli, będące pierwszym tego typu obiektem w Europie, zostało przypieczętowane prezentacją pierwszych trzydziestu egzemplarzy pojazdów Model Y, wyprodukowanych pod Berlinem. Świadkami ich zjazdu z taśmy byli kupujący oraz ich rodziny.

Musk podkreślał, że to wspaniały dzień w historii firmy oraz oczywiście samochodowego rynku w Europie. Zapowiedział także, że w przyszłym roku Tesla prawdopodobnie udostępni testową wersję swojego nowego oprogramowania Full Self-Driving w Europie, zakładając, że uzyska zgodę organów regulacyjnych.

Już wcześniej Elon Musk obiecał swoim obserwatorom na Twitterze, że zatańczy podczas ceremonii otwarcia fabryki. I zrobił to! Najbogatszy człowiek na świecie wykonał kilka podrygów. Podobny pokaz mogliśmy już oglądać podczas otwarcia Gigafabryki w Szanghaju. Być może utrzymuje formę do walki z Władimirem Putinem.

Tesla planuje, że do końca tego roku fabryka będzie produkować od 5 000 do 10 000 pojazdów tygodniowo. Docelowo ma w niej powstawać 500 000 sztuk samochodów rocznie.

Tesla otrzymała tymczasową zgodę na rozpoczęcie komercyjnej produkcji w fabryce na początku tego miesiąca. Firma początkowo miała nadzieję, że produkcja pod Berlinem ruszy latem 2021 roku, ale połączenie pandemii, zakłóceń w łańcuchu dostaw i problemów środowiskowych opóźniło jej otwarcie.

Obawy środowiskowe otaczały fabrykę od wczesnych etapów przygotowań, datowanych na luty 2020 roku. To właśnie wtedy Tesla została zmuszona do czasowego wstrzymania prac na terenie budowy. Mimo wielu zastrzeżeń ze strony władz i organizacji ekologicznych, Tesla i jej dyrektor generalny konsekwentnie bronią wpływu fabryki na środowisko. Musk przekonywał, że Gigafabryka zużyje „stosunkowo mało" wody, a las, który trzeba było wykarczować przed budową, nie był naturalny, gdyż został zasadzony jako źródło surowca dla pobliskiej fabryki tektury.