W oświadczeniu parlamentarnym obwiniono rosyjski ostrzał za prawdopodobną przyczynę wybuchu pożarów. Siły rosyjskie wkroczyły do regionu wokół elektrowni na początku marca, zmuszając niektórych pracowników do wykonywania pracy jako zakładników i podsycając obawy, że ważne protokoły bezpieczeństwa mogą zostać zaniedbane. W środę ukraiński rząd poinformował, że siły rosyjskie zniszczyły laboratorium zajmujące się monitorowaniem odpadów radioaktywnych.

Niestety pożary lasów w Czarnobylu nie są nowym zjawiskiem. Szalały one ostatnio w tym regionie dwa lata temu, kiedy wysokie temperatury pomogły rozprzestrzeniać się pożarowi wznieconemu przez podpalacza. Gaszenie pożarów w kwietniu 2020 roku zajęło strażakom ponad tydzień.

Zdjęcia NASA sprawdzone przez ekspertów, którzy rozmawiali z Washington Post, potwierdziły co najmniej trzy pożary płonące w okolicy. Z kolei Timothy Mousseau, profesor nauk biologicznych na Uniwersytecie Południowej Karoliny, powiedział The Post, że wygląda na to, że przynajmniej jeden duży pożar płonął przez kilka dni, prawdopodobnie zasilany „martwą materią organiczną" z poprzednich pożarów.

Po tragicznej katastrofie jądrowej w elektrowni w 1986 roku setki tysięcy ludzi żyjących w regionie uciekło lub zostało przesiedlonych, a rząd utworzył wokół elektrowni strefę wykluczenia o powierzchni ponad 2600 kilometrów kwadratowych. Chociaż części strefy zamkniętej zostały otwarte dla turystów, a badania na tym obszarze trwają, pozostaje ona w dużej mierze ograniczona w celu ochrony zdrowia publicznego i zapobiegania rozprzestrzenianiu się skażonych materiałów. Natura szybko powróciła do strefy wykluczenia, z dużą ilością materii organicznej, która jest znakomitym paliwem dla potencjalnych pożarów.

Wszelkie duże zakłócenia w tej strefie wykluczenia mogą oznaczać niepokojące zmiany poziomu promieniowania. Podczas pożarów w 2020 roku poziomy promieniowania w strefie wyłączonej przekroczyły pięciokrotnie maksymalne poziomy dozwolone przez ukraińskie normy rządowe. Badanie z 2016 roku wykazało, że pożary w 2015 wypychały napromieniowane cząstki – choć na bardzo niskim poziomie – z Czarnobyla w kierunku Europy Wschodniej.

Pożary i działania bojowe mogą również zagrozić bezpiecznemu gospodarowaniu odpadami promieniotwórczymi na terenie zakładu. Pożary w 2020 roku pojawiły się w promieniu 36,5 metra od składowiska odpadów. Eksperci wyrazili również zaniepokojenie, że niezabezpieczone paliwo na dnie nieczynnego reaktora może stać się zagrożeniem, jeśli w okolicy nasilą się działania wojenne.

„Nie ma danych na temat aktualnego stanu zanieczyszczenia radiacyjnego środowiska strefy zamkniętej, co uniemożliwia odpowiednią reakcję na zagrożenia" – poinformowała ukraińska spółka jądrowa Energoatom w poniedziałkowym oświadczeniu, dodając, że wiosną i latem pożary lasów stanowiło szczególne zagrożenie. „Poziomy promieniowania w strefie wykluczenia i poza nią, w tym nie tylko na Ukrainie, ale także w innych krajach, mogą się znacznie powiększyć".