Ceną jaką Rosjanie płacą za inwazję w Ukrainie jest odcięcie od dostępu do płatnych aplikacji w sklepie Google Play. Okazuje się jednak, że rosyjscy deweloperzy znaleźli już rozwiązanie tego problemu i trwają intensywne prace nad alternatywna wersją, mającą nosić nazwę NashStore.

Jak zapowiadają jego twórcy załatwi on za jednym zamachem dwie ważne sprawy. Po pierwsze każdy Rosjanin będzie mógł kupić rozmaite aplikacje na swój telefon z Androidem. Po drugie usługa będzie współpracowała z rosyjskim systemem płatności Mir, co wyeliminuje problemy z brakiem obsługi rosyjskich kart bankowych, a na tworzonych aplikacjach będą zarabiali tylko rodzimi producenci.

W tej chwili nikt nie wspomina jakie aplikacje będą dostępne za pośrednictwem NashStore, ale można podejrzewać, że sklep powinien bazować głównie na rosyjskich produkcjach. Chociaż z drugiej strony, jeśli rząd Putina dopuszcza zalegalizowanie piractwa i łamanie praw patentowych, to kto wie, czy nie znajdą się w nich także kopie programów znanych z oryginalnego Google Play.

Premiera została zaplanowana na maj i wybrano na nią dzień 9 maja, który jest w Rosji świętem narodowym, upamiętniającym zakończenie wojny i przypieczętowanie porażki III Rzeszy. Trudno orzec, czy wybór padł celowo, ale może ma to być także pokaz mocy branży technologicznej i zwycięstwa nad sankcjami?