… to może powrócić w postaci jeszcze ciekawszego filmu. Aktorzy ponownie mają okazję, żeby spotkać się na planie filmowym. Pretekstem będzie powstające widowisko, noszące tytuł Project Artemis. Na tę chwilę jest to dość tajemniczy film, o którym wiadomo naprawdę niewiele.

Ujawniono jedynie, że scenariusz Project Artemis skupia się na podboju kosmosu. Można więc sądzić, że skoro Scarlett Johansson i Chris Evans zostali obsadzeni w głównych rolach, to będą mieli w tym procesie wielkie znaczenie.

Johansson przypadnie w udziale także współprodukcja filmu jako przedstawicielce studia These Pictures, w czym pomogą jej Jonathan Lia i Keenan Flynn.

W rolę reżysera wcieli się Jason Bateman, którego z pewnością doskonale znają wielbiciele serialu Ozark. Znany aktor będzie także producentem wykonawczym.

O prawa do tego filmu, którego scenariusz napisała Rose Gilroy, stoczono prawdziwą wojnę, a udział w niej wzięło kilka studiów filmowych. Ostatecznie wszystkich konkurentów przebiło Apple i zdecydowało się zapłacić producentom 100 milionów dolarów.

Wyraźnie widać, że Apple zamierza aktywnie rywalizować o wybrane produkcje i jeśli trzeba jest zdolne wydawać spore sumy na zakup praw do scenariusza i opłaty dla producentów. W 2021 roku zapłaciło przecież ponad 200 milionów dolarów za film Matthew Vaughna - Argyle.

Oczywiście w tej chwili trudno zakładać czy Project Artemis będzie finansowym sukcesem, ale Apple wiąże z nim duże nadzieje i mówi się, że planowana jest dla niego także premiera na dużym ekranie.

Scarlett Johansson bardzo spodobała się widzom jako Czarna Wdowa w ekranizacji komiksu Marvela. Dała się też poznać z jak najlepszej strony w wielu innych produkcjach. Grywa bardzo różne role i wciela się z powodzeniem w zróżnicowane postacie, a więc z pewnością udźwignie także nowe wyzwanie.

Z kolei Chris Evans zakończył zdjęcia do wspomnianego wyżej Ghosted, w którym Scarlett zastąpiła inna aktorka - Ana de Armas. 

Pozostaje nam wyczekiwać na kolejne informacje na temat Project Artemis, zwiastuny, pierwsze zdjęcia oraz oczywiście datę premiery.