Robot będzie używany do inspekcji terenu pod kątem problemów z bezpieczeństwem i rejestrowania zmian konstrukcyjnych następujących w czasie. Pozwoli to lepiej zarządzać pracą w ruinach i szybciej lokalizować problemy. W założeniu, służba Spota przyczyni się też do zwiększenia bezpieczeństwa turystów i pracowników.

Odkąd ponad dekadę temu firma Boston Dynamics zaczęła opracowywać swojego podobnego do psa robota, zaczął on przyciągać nie tylko uwagę entuzjastów technologii, ale także firm, które widziały go w rozmaitych zastosowaniach.

W ostatnich latach, gdy firma skomercjalizowała Spota, otrzymał on szereg zadań, od pracy na platformie wiertniczej po wypas owiec w Nowej Zelandii.

Najnowsza zadania Spota przenoszą go do Włoch i starożytnych Pompejów, rzymskiego miasta zrównanego z ziemią po katastrofalnej erupcji wulkanu około 2000 lat temu. Częścią pracy Spota będzie doglądanie struktury zabytkowych ruin. Robot zostanie wyposażony w skaner 3D, który będzie w stanie wytropić wszelkie najdrobniejsze zmiany mogące sygnalizować potrzebę interwencji.

Na pomysł zatrudnienia do tej potrzebnej, ale niezwykle żmudnej i niebezpiecznej pracy wpadł nowy, młody dyrektor zabytkowego obiektu. Gabriel Zuchtriegl niespodziewanie wygrał konkurs na to stanowisko i od razu z wielkim zapałem zabrał się do wdrażania najnowszych technologii.

Napisał nawet nowatorskie oprogramowanie dla Spota, dzięki któremu robot będzie mógł codziennie doglądać stanu ruin. Jego innowacyjne wykorzystanie technologii w starożytnym miejscu sygnalizuje zmianę w sposobie zarządzania Pompejami.

Postęp technologiczny w świecie robotyki, w postaci sztucznej inteligencji i tzw. systemów autonomicznych, przyniósł rozwiązania i innowacje typowo kojarzone ze światem przemysłowym i produkcyjnym, które jednak do tej pory nie znalazły zastosowania na stanowiskach archeologicznych ze względu na heterogeniczność warunków środowiskowych i wielkość terenu – napisał Zuchtriegel w oświadczeniu zapowiadającym wdrożenie Spota

Według Zuchtriegla, jednym ze szczególnych celów Spota będzie zbadanie bezpieczeństwa wielu tuneli wykorzystywanych przez złodziei do rabunków na terenie zrujnowanego miasta. Przez dziesięciolecia łupieżcy grobowców wykorzystywali te tunele do plądrowania starożytnego miejsca. Zuchtriegel mówi, że robot będzie wystarczająco mały i zwinny, aby skanować te tunele i monitorować ich integralność strukturalną.

Bezpieczeństwo ludzi przebywających w tunelach wykopanych przez złodziei grobów jest wyjątkowo niepewne. Dlatego użycie robota może oznaczać przełom, który pozwoli nam działać z większą szybkością i bez zmartwień o bezpieczeństwo pracowników – powiedział Zuchtriegel

Spot będzie również współpracował z Leica BLK2FLY, autonomicznym dronem skanującym w 3D. Oba urządzenia będą działać w tandemie i monitorować teren pod kątem wszelkich uszkodzeń spowodowanych przez odwiedzających lub niewielkich zmian w strukturze ruin, które mogłyby sygnalizować potrzebę renowacji.