Japoński koncern motoryzacyjny Honda wykłada ogromne pieniądze na wcześniej zapowiadaną reorganizację produkcji. Celem jest całkowita rezygnacja z pojazdów spalinowych i przesiadka na ich elektryczne odpowiedniki. W ciągu dziesięciu lat wydanych zostanie na ten cel 40 miliardów dolarów.

Dodatkowo, firma planuje również wprowadzić do 2030 roku, aż 30 modeli elektryków i chce produkować 2 miliony pojazdów rocznie. Celem jest, aby do końca dekady pojazdy elektryczne stanowiły 40 procent wszystkich pojazdów z logiem Hondy obecnych na świcie.

Jak donosi TechCrunch, Honda planuje zacząć w Japonii, wprowadzając ultratani model mini EV, kosztujący około 8 000 USD. Z kolei w Ameryce Północnej pojawią się pojazdy elektryczne Prologue i Acura, oba opracowywane wspólnie z GM. Jest to wynik ogłoszonej na początku kwietnia współpracy pomiędzy Hondą i GM, w wyniku której powstaną niedrogie pojazdy elektryczne oparte na globalnej architekturze i technologii akumulatorów GM Ultium.

Honda ma jednak też plany, które nie obejmują GM, i wykorzystuje część swojego 40 miliardowego budżetu na opracowanie własnej platformy elektryfikacyjnej. Bada również możliwość współpracy z innymi firmami w zakresie produkcji baterii. Ponadto zainwestuje 343 miliony dolarów w budowę linii demonstracyjnej dla baterii półprzewodnikowych, która powstanie do 2024 roku.

Dyrektor generalny Hondy, Toshihiro Mibe, powtórzył również, że duża część jego wysiłków na rzecz elektryfikacji polega na zapewnieniu solidnej obecności w Chinach, które są obecnie największym rynkiem pojazdów elektrycznych na świecie. Zgodnie z zapowiedziami czynionymi wcześniej, Honda wprowadzi 10 nowych modeli do Chinach, a pojawią się one tam pod marką e:N Series do 2027 roku. Firma zbuduje również fabryki w Guagzhou i Wuhan, aby produkować swoje pojazdy elektryczne dla odbiorców w tym kraju.