Plotki o „Switch 2" lub „Switch Pro" krążą od lat. Nie zagłębiając się mocno w szczegóły, można powiedzieć, że wiarygodne plotki do tej pory zakończyły się wydaniem modelu Nintendo Switch OLED, ale poza tym nie jest potężniejszy od oryginalnego systemu. Natomiast dane wykradzione w lutym podczas włamania na serwery NVIDII zdawały się wskazywać, że następca Switcha był w pewnym momencie w fazie rozwoju, ale plany te mogły się nie powieść. Tutaj opowieść się w zasadzie kończy.

Pod koniec marca producent serii Zelda, Eiji Aonuma, potwierdził, że wcześniej ogłoszona Sequel to Legend of Zelda: Breath of the Wild (który nie ma jeszcze oficjalnego tytułu) zostanie opóźniona z pierwotnej daty premiery w 2022 roku do wiosny 2023. Wraz z ogłoszeniem Nintendo udostępniło zaledwie kilka sekund nowego materiału wideo z gry.

Materiał filmowy jest niezwykle czysty i ostry jak na grę na Nintendo Switch, a efekty wizualne zdecydowanie przewyższają te z The Legend of Zelda: Breath of the Wild. Do pewnego stopnia może to wynikać ze statusu poprzedniej gry, która wychodziła zarówno na nowego Switch, jak i dużo słabsze Wii U. Jednak rozbudziły się nadzieje.

Zdaniem wielu obserwatorów kilka zastosowanych efektów zdecydowanie wykracza poza obecne możliwości dostępnej obecnie konsoli Nintendo Switch. Jako sztandarowy przykład podaje się chmury (efekty wolumetryczne), których jakość jest obecnie osiągana na konsolach nowej generacji.

Inni są z kolei bardziej sceptyczni, podkreślając, że wiele gier na Nintendo Switch korzysta z dynamicznego skalowaniem rozdzielczości. Nie jest wykluczone, że ze względu na optymalizację silnika, sequel Breath of the Wild będzie czasami celował w 1080p.

Mimo iż wydaje się dziwne, żeby gra została specjalnie opóźniona, aby mogła wyjść już na nowej generacji, to jednak wpisuje się w tradycje poprzednich odsłon. Zelda; Twilight Princess z 2006 roku wypełniła (bardzo małą) lukę między Gamecube a Wii, a potem oczywiście Breath of the Wild zrobiło to samo dla Wii U i Switcha.

 

Minęło około sześciu lat, odkąd Nintendo wypuściło Switcha. W tamtym czasie sprzęt nie był szczególnie imponujący w porównaniu nawet z innymi urządzeniami mobilnymi. Deweloperzy dokonali niesamowitych rzeczy na Switchu, ale technologia idzie naprzód, a Nintendo prędzej czy później będzie musiało wypuścić nową konsolę. Może być tak, że nowa gra Zelda po raz kolejny jest do tego doskonałą okazją.