Jak dotąd CD Projekt Red potwierdzał jedynie, że rekomendacje szefów działu rozwoju spowodowały, że zdecydowano się przenieść aktualizację Wiedźmina 3 na konsole PlayStation 5 i Xbox Series do wewnętrznego studia. Przed ogłoszeniem tej decyzji, pracami nad nową wersją zajmowało się Sabre Interactive, które ma na koncie bardzo udaną konwersję tej gry na konsolkę Nintendo Switch.

Chwila poszukiwań w internecie daje podstawy, żeby sądzić iż to właśnie wykonawca jest powodem odłożenia aktualizacji na później. Chociaż Sabre ma siedzibę na Florydzie i prowadzi studia w wielu krajach, jego centrala znajduje się w Sankt Petersburgu w Rosji.

To właśnie tamtejszy zespół pracował nad wdrożeniem Wiedźmina 3 na konsole nowej generacji. Łącząc fakty dochodzimy do momentu, w którym CD Projekt Red, podobnie jak wiele innych firm, zerwał więzi z Rosją w związku z jej inwazją na Ukrainę. Musiało się to mieć także wpływ na relacje z Sabre. W związku z tym jest wysoce prawdopodobne, że decyzja CDPR mogła wynikać po prostu z międzynarodowych sankcji wobec Rosji, a nie z powodu problemów rozwojowych.

CD Projekt Red mówi o sprawie dość oględnie, tłumacząc że nie może ogłosić nowej daty wydania, ponieważ wciąż ocenia pracę Sabre. Jednocześnie zaprzeczono, że opóźnienie może sięgnąć nawet 2023 roku.

W tym momencie jest za wcześnie, aby powiedzieć, jak długo fani będą musieli czekać, żeby zagrać w Wiedźmina 3 z ulepszoną grafiką. Mogą to być tygodnie lub miesiące. CDPR dało jednak do zrozumienia, że ??ta sytuacja to nie to samo, co liczne opóźnienia, które poniósł Cyberpunk.