W tym roku po raz pierwszy pojazdy elektryczne zdominowały coroczne nagrody, które są przyznawane na targach New York Auto Show każdej wiosny. W konkursie głosuje jury, składające się ze 102 jurorów z 33 krajów. Wyniki tegorocznego konkursu zdecydowanie podkreślają przyspieszenie branży w kierunku elektryfikacji.

Hyundai Ioniq 5 zdobył najwyższe wyróżnienie, zdobywając trzy z sześciu nagród: Najlepszy Samochód Roku, Najlepszy Samochód Elektryczny i Najlepszy Projekt Samochodu. W drodze po te laury, najnowszy samochód elektryczny Hyundaia pokonał konkurencję w postaci Forda Mustanga Mach-E i Kię EV6 siostrzanej marki.

Crossover Hyundaia to połączenie wydajnej technologii układu napędowego, najnowocześniejszych funkcjami i futurystycznego, użytkowego designu.

Z kolei Mercedes-Benz EQS, futurystyczna, zelektryfikowana wersja luksusowego sedana Klasy S, zdobył najwyższe wyróżnienie w kategorii World Luxury Car. Zapracowały na nią głównie osiągi tego pojazdu oraz luksusowa kabina z wyposażeniem premium.

Jako zdobywca World Performance Car, Audi e-tron GT łączy sportowe osiągi z codzienną użytecznością.

Naszym wielkim celem w przypadku Audi e-tron GT było ponowne wyobrażenie sobie filozofii Gran Turismo w erze elektrycznej – powiedział Christiane Zorn, szef marketingu produktów Audi.

Jedynym samochodem nie będącym całkowicie zelektryfikowaną wersją była Toyota Yaris Cross, zwyciężająca w kategorii World Urban Car. Z pewnością zasłużony tytuł zyskała Toyota za przygotowanie kompaktowego miejskiego samochodu, w postaci oszczędnej, niskoemisyjnej hybrydy.

Idąc dalej, wykorzystamy tę nagrodę jako motywację do dalszego rozwoju wysokiej jakości samochodów, które mogą zaspokoić potrzeby naszych klientów i promować pojazdy przyjazne dla środowiska, które mogą pomóc w zmniejszeniu emisji CO2 – napisał w oświadczeniu główny inżynier Toyoty Takatomo Suzuki.

Wyniki samochodów elektrycznych i hybrydowych nie mogą zaskakiwać. Producenci wszystkich marek mocno pracują nad elektryfikacją swojej oferty, gdyż zdają sobie sprawę z potrzeby czasów i założeń środowiskowych. To już nie jest krótkotrwała moda, ale rzeczywistość, w której przyjdzie nam żyć za kilkanaście lat.