Obiekt był tak odległy, że wszystkie dostępne zdjęcia były nieostre i trudne do precyzyjnej analizy. Pozostawało czekać. Teraz NASA potwierdza, że Kosmiczny Teleskop Hubble'a (HST) wykrył obiekt – i jego zdjęcia obalają wszelkie dotychczasowe przewidywania. Kometa Bernardinelli-Bernstein, w skrócie „BB", jest bez wątpienia największy zarejestrowanym obiektem tego typu.

Wstępny szacunek zaniżył masę komety, a i tak podawano, że są to dwa miliardy ton. Dla porównania, jest to dziesięć razy tyle co masa Hale-Boppa, a ten obiekt został ochrzczony Wielką Kometą 1997 roku. Jednak kometa Bernardinelli-Bernstein to prawdziwy gigant i NASA szacuje jej masę na 500 miliardów ton.

I to nie jedyne miejsce, w którym naukowcy nie docenili nowoodkrytej komety. Mówiło się, że jest dwa razy szersza od Phobosa i Deimosa razem wziętych. Poprzednia największa zarejestrowana kometa w historii miała 80 kilometrów szerokości. Jednak BB nokautuje ją rozmiarem, gdyż ma aż 129 km szerokości.

O jej ogromnych rozmiarach świadczy także wielka jasność, która utrudnia astronomom jej obserwację, a także oddzielenie na zdjęciach jądra od warkocza. Dlatego w obecnych analizach naukowcy posługują się modelami komputerowi nakładanymi na zdjęcia z Hubbla.

Kometa BB jest kometą długookresową, której orbita trwa około trzech milionów lat. Prawdopodobnie pochodzi z Ogłoku Oorta, o którym także wiemy niewiele. Na tę chwilę mamy pewność, że jest największym obiektem z niego pochodzącym, jaki kiedykolwiek zidentyfikowano. Pojawienie się komety jest wyjątkową okazją, aby sprawdzić nasze założenia dotyczące tego, co dzieje się w zewnętrznych zakątkach Układu Słonecznego. Niestety, nawet Voyager 1 lub 2 nie będą w stanie dotrzeć do Oorta, zanim skończy się im paliwo, a są naprawdę daleko od domu. Heliopauza to miejsce, w którym wiatr słoneczny traci swój zewnętrzny pęd. W 2012 roku Voyager 1 przeleciał przez heliopauzę, a Voyager 2 przekroczył tę samą granicę w 2018 roku. Daleko poza heliopauzą, Obłok Oorta jest sferyczną skorupą z lodu, skał i pyłu otaczającą cały Układ Słoneczny. Tam kończy się grawitacyjne oddziaływanie słońca.

Komety w Obłoku Oorta prawdopodobnie nie uformowały się bezpośrednio w nim. Jak wyjaśnia NASA zostały wypchnięte z Układu Słonecznego miliardy lat temu przez siły grawitacyjne kiedy orbity Jowisza i Saturna wciąż ewoluowały.