Lexus wyposażył swój nowy samochód w akumulator o mocy 71,4 kWh i deklaruje zasięg około 500 km. Dodatkowo RZ zaprezentuje również nowy aktywny napęd na cztery koła o nazwie DIRECT4. Jak twierdzi firma, jego wprowadzenie, umożliwi samochodowi automatyczne rozłożenie siły na każde koło zgodnie z potrzebami i zapewni „doskonałe właściwości jezdne" oraz „silniejsze połączenie człowiek-maszyna".

 

Biorąc pod uwagę, że jest to luksusowa marka Toyoty, wiele mówi się o omotenashi, czyli japońskiej koncepcji otaczania ludzi gościnnością. W związku z tym Lexus obiecuje, że właściciele mogą oczekiwać dużej przestrzeni wewnętrznej i komfortu, zarówno dla kierowcy, jak i pasażerów. Wygląda na to, że pasażerowie z tyłu będą mieli dużo więcej miejsca niż w większości crossoverów Lexusa. Podróż umilać będzie także panoramiczny przezroczysty dach, z możliwością przyciemniania szyby.

To co bardzo mocno rzuca się od razu w oczy to z pewnością futurystyczny kształt kierownicy, zbliżony bardziej do sprzętu znanego z samolotów niż tradycyjnej koncepcji koła. Jednak Lexus wprowadza takie rozwiązanie jedynie jako opcję, a klasyczna okrągła kierownica, będzie montowana seryjnie.

Futurystyczna kierownica w samochodzie RZFuturystyczna kierownica w samochodzie RZ Fot. Lexus

RZ nie jest pierwszą próbą Lexusa stworzenia pojazdu elektrycznego. Wcześniej zaprezentowano elektryczny odpowiednik serii UX (300e), jednak ten model spotkał się z bardzo chłodnym przyjęciem i kiepskimi ocenami mediów branżowych. Docenione zostały jakość wykonania oraz typowy dla tej marki luksus, ale zasięg poniżej 400 km, ciasnota na tylnej kanapie oraz długi czas ładowania sprawiły, że samochód zebrał bardzo słabe noty.

Na szczęście RZ jest oparty na platformie e-TNGA EV, na tej samej, na której zbudowano zarówno nową Toyotę bZ4X jak i Subaru Solterra. Można się spodziewać, że RZ będzie bardziej wytworną wersją bZ4X, z lepszymi opcjami wnętrza i wspomnianym już większym zasięgiem.