Rosja została obłożona międzynarodowymi sankcjami, odkąd pod koniec lutego najechała sąsiednią Ukrainę, ale kryptowaluty, takie jak Bitcoin, pomogły zrekompensować szkody wyrządzone temu krajowi i jego gospodarce.

Dzięki obsłudze ogromnych farm serwerów, które sprzedają zdolność wydobycia wirtualnej waluty na arenie międzynarodowej, firmy te pomagają Rosji zarabiać na jej zasobach naturalnych – powiedział podsekretarz stanu ds. terroryzmu i wywiadu finansowego Brian Nelson w komunikacie prasowym opublikowanym w CNBC.

Teraz Ministerstwo Skarbu USA dodało BitRiver i dziesięć jego rosyjskich spółek zależnych do listy sankcyjnej. Firma, która zarządza farmami wydobywczymi Bitcoina wykorzystującymi energię hydroelektryczną, ma siedzibę w Szwajcarii i zatrudnia 200 pełnoetatowych pracowników w trzech biurach w całej Rosji. Jest również obecna w Chinach, Japonii, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Korei Południowej, Szwajcarii, Niemczech i USA.

 
Rosja ma przewagę w wydobywaniu kryptowalut ze względu na zasoby energetyczne i zimny klimat. Jednak firmy wydobywcze polegają na importowanym sprzęcie komputerowym i płatnościach Fiat, co czyni je podatnymi na sankcje – czytamy w oświadczeniu Ministerstwa Skarbu.

Według Uniwersytetu Cambridge, Rosja jest trzecim co do wielkości wydobywcą bitcoinów na świecie z 11,2% udziałem w globalnym hashrate, plasując się za liderem USA i drugim w kolejności Kazachstanem. Jego cotygodniowe transakcje kryptograficzne podwoiły się w ciągu miesiąca po inwazji na Ukrainę, podczas gdy zasobność rosyjskich portfeli Bitcoin wzrosła z 39,9 mln do 40,7 mln, pisze Tom's Hardware.

Założyciel i dyrektor generalny BitRiver, Igor Runets, odpowiedział na wiadomość o sankcjach: „Te działania USA należy oczywiście postrzegać jako ingerencję w przemysł wydobycia kryptowalut, nieuczciwą konkurencję i próbę zmiany globalnej równowagi sił na korzyść amerykańskich firm". Dodał, że BitRiver „nigdy nie świadczył usług na rzecz rosyjskich instytucji rządowych i nie współpracował z klientami już objętymi sankcjami Waszyngtonu".