W trakcie niedawnych obrad posłowie do Parlamentu Europejskiego prawie jednogłośnie opowiedzieli się za propozycją ustanowienia USB-Type C jako standardowego portu połączeniowego w urządzeniach elektronicznych. Komisja Europejska przedstawiła ten wniosek jesienią ubiegłego roku.

Proponowana dyrektywa ma na celu zmniejszenie nieporozumień dotyczących rodzajów kabli używanych przez konsumentów do różnych urządzeń. Kolejnym celem jest zmniejszenie ilości odpadów elektronicznych dzięki niezależnym od platformy portom ładowania.

Wstępna propozycja przeszła prawie jednogłośnie 43-2. Jeśli zatwierdzi go sesja plenarna Parlamentu Europejskiego, która odbędzie się w maju, urzędnicy uzgodnią ostateczne szczegóły z rządami państw członkowskich UE.

Większość producentów korzysta już z USB-C, w tym iPady i MacBooki firmy Apple. Gigant z Cupertino oparł się wezwaniom do montażu portów USB-C w smartfonach iPhone, sugerując, że zamiast tego powinien istnieć obowiązkowy standard na końcu przewodu ładowarki. Wynika to z faktu, że istniejące już kable Lightning-to-USB-C firmy Apple już spełniają taki standard. Producent telefonów z jabłuszkiem uniknąłby w ten sposób kłopotliwych i kosztownych zmian projektowych w swoich smartfonach.

Co prawda Unia Europejska coraz mocniej naciska Apple na unifikację i montaż w jego urządzeniach portu USB-C, ale smartfony iPhone wciąż trafiają do sprzedaży z portem Lightning. W związku z tym, pojawiają się samodzielne przeróbki. Na przykład Ken Pillonel postanowił pokazać światu pierwszego iPhone'a z portem USB-C na pokładzie. Udało mu się także dokonać przeróbki smartfona Samsunga, który wyposażył w port Apple. Jednak nie o to w tym wszystkim chodzi, żeby wykonywać samodzielne i skomplikowane modyfikacje.