Jeden z żołnierzy ukradł słuchawki AirPods, ale najwyraźniej nie miał pojęcia, że ich położenie można bezproblemowo namierzyć. Dzięki temu bardzo szybo zlokalizowano skradzione słuchawki, a przy okazji ujawniono lokalizację jednostki wojskowej, w której służył ich nowy „właściciel".

Teraz ujawnił się ich właściciel, którym jest Vitaliy Semenets. Jego dom w pobliżu Kijowa został splądrowany przez rosyjskich żołnierzy i poza słuchawkami zginęło jeszcze trochę innego sprzętu elektronicznego, ale tego już nie jest w stanie namierzyć. Słuchawki AirPods pojawiły się w regionie Biełgorodu w Rosji, po drugiej stronie granicy z Ukrainą. Całkiem możliwe, że tam też trafiły pozostałe sprzęty, czyli między innymi Nintendo Switch i laptop Microsoft.

Ukrainiec wciąż śledzi ruchy oddziału złodzieja, a informacjami pozyskanymi dzięki elektronicznemu gadżetowi podzielił się już z wywiadem ukraińskim.

 

Wraz z rozpoczęciem inwazji wiele produktów jest w Rosji praktycznie nie do zdobycia. Zwłaszcza urządzenia techniczne, jak komputery, ich podzespoły, smartfony i inne tego typu niegdyś normalnie dostępne sprzęty stały się teraz prawdziwymi rarytasami, za które można dostać dużo pieniędzy.

W związku z tym, jest bardzo prawdopodobne, że słuchawki jak też inne skradzione dobra już niedługo zmienią właściciela. Z danych przekazywanych przez władze ukraińskie wynika, że domy, mieszkania i firmy na zajmowanych przez Rosjan terenach są masowo plądrowane i wywozi się z nich wszystko co da się wymontować i przedstawia jakąkolwiek wartość. Łupem żołdaków padają komputery, laptopy, smartfony, konsole, telewizory, pralki i inne sprzęty AGD, opony i części samochodowe, a nawet umywalki i baterie montowane w łazienkach i kuchniach. Wiadomo także, że spora część „wojennych łupów" jest sprzedawana na Białorusi.

Chciwość rosyjskich najeźdźców jest ogromna, ale ich głupota jest masowo wykorzystywana do namierzania oddziałów wojskowych, biorących udział w walkach i plądrowaniu dóbr pozostawionych przez uciekających przed wojna ludzi. Ukraińcy masowo namierzają swoje iPhony. Smartfony Apple są wyposażone w odpowiednie narzędzia ułatwiające ich lokalizację. Po zalogowaniu się do aplikacji miejsce, w którym aktualnie znajduje się urządzenie pokazywane jest na mapie. Rosjanie nawet nie zdają sobie sprawy jak bardzo ułatwiają lokalizowanie ruchów swoich jednostek wojskowych, a takie informacje są niezwykle cenne dla ukraińskiej armii. Zresztą władze Ukrainy wcale tego nie kryją, poinformował o tym Franak Wiaczorka.