Wygląda na to, że już niebawem reklamy na YouTube i Gmailu staną się mniej irytujące, a przynajmniej dla osób, które zdecydują się skorzystać z nowych możliwości ich filtrowania w popularnych usługach. Google poinformowało właśnie, że tematy rodzicielstwa i ciąży, utraty zbędnych kilogramów i randkowania trafią na listę kategorii wrażliwych, których wyświetlanie użytkownik może zablokować.

Nowe zasady nie dotyczą wprawdzie wyników wyszukiwania w Google czy platformy Google Shopping, ale wydaje się, że pojawiają się w dwóch najważniejszych usługach, tj. tych, gdzie bywają najbardziej uciążliwe - co jednak ciekawe, rzecznik amerykańskiego koncernu wspomina, że w przyszłości mogą trafić również do tych pierwszych.

Transparentność i kontrola zawsze były dla nas priorytetem, dlatego rozszerzamy nasze narzędzia, umożliwiając włączenie opcji oglądania mniejszej ilości treści dotyczących ciąży i rodzicielstwa, randkowania czy odchudzania. Kontynuujemy wsłuchiwanie się w feedback i badania, o które kategorie rozszerzyć te opcje w następnej kolejności - komentuje Karin Hennessy, odpowiadająca w Google za celowane reklamy.

Macie dość propozycji randkowania i odchudzania? Google pozwoli wyłączyć część reklamMacie dość propozycji randkowania i odchudzania? Google pozwoli wyłączyć część reklam Fot. screen || Google

Warto tu zaznaczyć, że te znalazły się ostatnio w ogniu krytyki, bo jak twierdzi część specjalistów są wyjątkowo natrętne, a do tego szkodliwe dla niektórych użytkowników - ich zdaniem wyświetlanie alkoholikowi reklam napojów z procentami czy kasyn online osobie uzależnionej od hazardu nie może przynieść nic dobrego. Podobnie może być w przypadku młodych osób zmagających się z zaburzeniami odżywiania, które mogą być wyjątkowo podatne na reklamy środków odchudzających.

W związku z tym Google postanowiło udostępnić kolejne już narzędzie "ochrony" użytkowników - amerykański koncern już jakiś czas temu zablokował możliwość targetowanych reklam dla użytkowników poniżej 18 roku życia, a w 2020 roku pozwolił użytkownikom zdecydować, jak wiele reklam chcą oglądać w takich kategoriach jak alkohol czy hazard. Teraz lista została rozszerzona o kolejne tematy, a w przyszłości należy się spodziewać kolejnych działań.

I Google nie jest w tym odosobnione, bo ze względu na kontrowersje związane z celowanymi reklamami Meta usunęło u siebie możliwość targetowania po zdrowiu, rasie, pochodzeniu etnicznym, preferencje polityczne, religię czy orientację seksualną. Twitter zbanował reklamy polityczne i negujące zmiany klimatyczne, a Facebook  Instagram te dotyczące odchudzania i operacji plastycznych.