Test trzeźwości będzie wykonywany bezpośrednio przez iPhone, zegarek lub dedykowane akcesorium. Niezależnie od wybranego sposobu, procedura testowa będzie się odbywała tak jak podczas sprawdzania przez klasyczny alkomat.

Apple planuje wdrożyć w przyszłych iPhone'ach funkcję alkomatu. Będzie ona działała w ramach aplikacji Portfel i jeśli użytkownik smartfona ma tam dodane także kluczyki samochodowe, a alkomat wskaże spożycie alkoholu, to zostanie zablokowany dostęp do pojazdu.

Jeśli zdasz test, uzyskasz dostęp do kluczyka samochodowego na swoim iPhonie. Jeśli tego nie zrobisz, dostęp do klucza NFC zostanie zablokowany przez pewien czas. W niektórych przypadkach urządzenie poprosi również o rozwiązanie szybkiego problemu matematycznego lub zagadki, aby dodatkowo sprawdzić stan kierowcy.

Swoją drogą ciekawe jest czy i jak opcja alkomatu zostanie zintegrowana z przyszłym samochodem elektrycznym, nad którym pracuje od dawna Apple. Na tę chwilę wiadomo, że powstanie specjalne akcesorium – alkomat, ale jego posiadanie może nie być konieczne do wykonania testu.

Jak działa funkcja alkomatu Apple?

Obecnie nie jest jasne, jak planowana funkcja alkomatu może działać na przyszłych w smartfonach. Wiemy, że odczyt będzie wykonywany z pewnością w oparciu o nowe czujniki optyczne, ale nie ma jasności, którą z kilku możliwości wykorzysta Apple.

Jedną z takich opcji byłoby automatyczne wyświetlenie monitu, jeśli parametry życiowe, takie jak tętno wskazują, że dana osoba mogła coś wypić. W tym momencie to użytkownik bierze odpowiedzialność za swoje postępowanie, ponieważ może wykonać test lub zignorować monit. Wymagałoby to Apple Watch, ale wydaje się, że jest to najbardziej intuicyjny sposób na wdrożenie tej funkcji.

Inne rozwiązania z pewnością będą bardziej restrykcyjne po wykryciu spożycia alkoholu. To właśnie w tym miejscu pojawi się blokowanie dostępu do samochodu, aż do kolejnego, negatywnego testu.

To bardzo dobrze, że Apple pochyla się nad problemem kierowców wsiadających za kółko po pijanemu, ale funkcje te, nawet w najbardziej restrykcyjnej formie, polegają na uczciwości testowanej osoby, bo przecież w dowolnym momencie można zrezygnować z badania alkomatem. Być może już sam monit da niektórym osobom do myślenia i jednak nie zdecydują się kierować pojazdem. Tak czy owak, każdy pomysł zwiększenia bezpieczeństwa na drogach warto wdrożyć.

Opisywany alkomat Apple to tylko patent i w tej chwili jest raczej marzeniem niż gotowym rozwiązaniem. Być może proponowana technologia zostanie wdrożona w inny sposób i alkomat nigdy nie ujrzy światła dziennego.