Poza rebrandingiem gry EA Sports FC mogą nie różnić się znacząco od tego, do czego fani zdążyli przywyknąć od lat. EA nadal posiada licencje dla ponad 300 partnerów piłkarskich i ma wyłączne umowy z takimi ligami jak: Premier League, MLS, La Liga, Bundesliga i Serie A.

W związku z powyższym możemy się spodziewać, że przyszłoroczny tytuł wciąż będzie prezentował ponad 19 000 zawodników, 700 drużyn, 100 stadionów i 30 lig. Funkcje, takie jak tryb kariery, Ultimate Team i VOLTA Football, również będą nadal obecne. Nie jest jednak jasne, co ten ruch oznacza dla włączenia Pucharu Świata do przyszłych tytułów.

W międzyczasie wiceprezes wykonawczy EA Sports and Racing, Cam Weber, ogłosił że tegoroczna edycja gry EA Sports FIFA będzie najlepszą z dotychczasowych edycji. Zobaczymy więcej drużyn, graczy, rozgrywek, lig i trybów gry niż poprzednio. Te aktualizacje będą dostępne nie tylko w FIFA 23, ale także w FIFA Mobile, FIFA Online 4 i e-sporcie.

Jesteśmy wdzięczni za wieloletnią, wspaniałą współpracę z FIFA. Przyszłość globalnego futbolu zapowiada się bardzo dobrze, a fandom na całym świecie nigdy nie był silniejszy. Mamy niesamowitą okazję, aby umieścić EA Sports FC w centrum tego sportu i zapewnić jeszcze bardziej innowacyjne i autentyczne doświadczenia rosnącej publiczności piłkarskiej – napisał w oświadczeniu dyrektor generalny EA, Andrew Wilson.

Koniec partnerstwa nie jest niespodzianką. Zeszłej jesieni FIFA wyraziła zaniepokojenie, że jeden podmiot, czyli EA, ma w swym ręku monopol. Rozpoczęły się nawet rozmowy z innymi firmami jak „poszerzyć" zakres oferty gier i wydarzeń e-sportowych. Z drugiej strony EA poinformowało wkrótce po premierze gry FIFA 22, że „analizuje umowę dotyczącą praw do nazwy FIFA" przed ewentualnym rebrandingiem. Mniej więcej w tym samym czasie złożono wniosek o znak towarowy dla „EA Sports FC".

W grę wchodzą oczywiście względy finansowe. The New York Times informował w zeszłym roku, że FIFA zarabia około 150 milionów dolarów rocznie dzięki umowie licencyjnej z EA. Mówi się, że w negocjacjach z wydawcą FIFA zażądała zapłaty ponad miliarda dolarów za każdy czteroletni cykl mistrzostw świata. Obie strony były również podobno skłócone co do zakresu partnerstwa, w tym aspektów takich jak wyłączność.

Tymczasem FIFA twierdzi, że EA będzie w stanie wydać swoją następną grę jako FIFA 23 w ramach niewyłącznego, tymczasowego przedłużenia współpracy. W tegorocznej edycji po raz pierwszy pojawią się także żeńskie rozgrywki Pucharu Świata. Niezależnie od tego w trzecim kwartale tego roku mają pojawić się gry stworzone we współpracy z innymi deweloperami. Będą to tytuły niesymulacyjne, a pierwszy z nich będzie związany z rozpoczynającym się w listopadzie w Katarze Pucharem Świata mężczyzn.

Co ciekawe, FIFA ujawniła, że ??prowadzi rozmowy z „wiodącymi wydawcami gier, firmami medialnymi i inwestorami", gdyż ma zamiar doprowadzić do powstania nowej dużej produkcji w 2024 roku. Istnieje tutaj niebezpieczeństwo, że stworzenie gry na porównywalnym poziomie z obecną serią FIFA w tak krótkim czasie może być niezmiernie trudne, o ile w ogóle możliwe. Chyba, że FIFA będzie w stanie współpracować z twórcami takich Konami, twórcą gier Pro Evolution Soccer.