Jak wyjaśniają specjaliści, dalsze badania mogą pomóc nam zrozumieć, które rośliny najlepiej nadają się do uprawy w regolicie księżycowym, a także które części Księżyca są najbardziej żyzne. To wszystko z kolei może kiedyś pozwolić astronautom na hodowanie roślin w glebie z Marsa.

Sześć misji Apollo zebrało łącznie 381 kg księżycowej gleby i skał. W zeszłym roku NASA zdecydowała się przekazać 12 g gleby naukowcom z University of Florida. Tamtejsi uczeni zasadzili w niej nasiona rzeżuchy thale, łatwo rosnącej rośliny pochodzącej z Eurazji i Afryki, w około gramie gleby i codziennie nawilżali ją roztworem odżywczym. Posadzili również grupę kontrolną w popiele wulkanicznym JSC-1A używanym do symulacji gleby księżycowej.

Co zaskakujące, wszystkie rośliny wykiełkowały w ciągu 60 godzin i początkowo próbki księżycowe wyglądały tak samo jak próbki kontrolne. Jednak szóstego dnia naukowcy zaczęli zauważać wyraźne różnice. Rośliny wyhodowane w księżycowym regolicie rosły wolniej i wykazywały karłowate korzenie i liście, a niektóre nawet zyskały czerwonawą pigmentację.

Inną godną uwagi obserwacją było to, że roślinom było najtrudniej wykiełkować i rosnąć w glebie zebranej przez misję Apollo 11, która pochodzi z Morza Spokoju. Ta gleba była najdłużej narażona na promieniowanie kosmiczne i wiatr słoneczny, stąd pewnie pojawiające się problemy.

Po 20 dniach odbyły się zbiory, a badania RNA wykazały, że rośliny księżycowe reagowały w taki sam sposób, jak dzieje się to w innych trudnych warunkach, na przykład gdy gleba ma zbyt dużo soli lub metali ciężkich.

NASA twierdzi, że badania te torują drogę, żeby pewnego dnia uruchomić uprawy roślin w siedliskach na Księżycu.