Nowy sposób płacenia stworzony przez polski startup Walletmor

Walletmor zaprojektował i wyprodukował pierwsze implanty płatnicze. Jak twierdzi Wojciech Paprota, twórca Walletmor, pomysł przyszedł mu do głowy podczas lektury polskiej powieści science fiction „Internet ludzi: Organizacja jutra". Zaintrygowała go scena, w której postać otwiera drzwi za pomocą wbudowanego inteligentnego chipa.

Pomysł wszczepienia do ciała urządzenia niewiele większego niż ziarno ryżu nie jest całkowicie nowy. W 1998 roku Kevin Warwick, profesor na Wydziale Cybernetyki Uniwersytetu w Reading w Wielkiej Brytanii, trafił na pierwsze strony gazet, kiedy zdecydował się na wszczepienie pod skórę chipa krzemowego zamkniętego w szklanej rurce. Implant podłączony do centralnego komputera pozwolił Warwickowi otwierać drzwi i włączać światła w jego laboratorium, kiedy do niego wchodził. Warwick napisał wtedy, że szybko poczuł „jakby implant stał się jednością z jego ciałem".

Chip Walletmora jest inny, ponieważ skupia się nie na „zamkniętej pętli", ale łączy się z otwartym standardem: w tym przypadku platformą płatniczą. Odróżnia go także fakt, że chip wyszedł już poza demonstracje laboratoryjne i jest sprzedawany.

Oczywiście nie obyło się bez licznych pytań i obaw. Paprota zwrócił się o pomoc do Amala Graafstry, który był już wtedy jednym z najbardziej szanowanych ludzi, pracujących nad inteligentnymi implantami. Mimo tego nie znikła niepewność, pojawiły się obawy o powodzenie projektu i o to, jak zareaguje na nie świat, a także o ryzyko infekcji osób decydujących się na wszczep. Większość pytań pozostawała jednak bez odpowiedzi, ponieważ nikt wcześniej tego nie robił.

Po opracowaniu pierwszego prototypu i fazie testowej Walletmor rozpoczął sprzedaż chipów. Obecnie jest on dostępny tylko w Europie.

Jak kupić implant Walletmor?

Każdy, kto zdecyduje się, żeby nabyć chip musi najpierw zakupić go za 199 euro. Cała procedura odbywa się za pośrednictwem strony internetowej firmy. Kolejny krok to otwarcie odpowiedniej karty iCard lub konta MuchBetter.com. W ten sposób powstaje cyfrowy portfel, który można połączyć z implantem. Następny krok to połączenia implantu z kontem za pomocą kodu aktywacyjnego i dodanie środków do portfela. Ostatni etap to wizyta w klinice medycyny estetycznej, która dokonuje fizycznego wszczepienia implantu pod skórę.

Wszczepialny chip zamiast karty bankowejWszczepialny chip zamiast karty bankowej Fot. Walletmor

Urządzenie działa przy użyciu technologii komunikacji zbliżeniowej (NFC), tego samego systemu płatności zbliżeniowych, który jest używany w smartfonach.

Walletmor zastrzega, że odpowiada za same implanty. Oprogramowanie i zabezpieczenia są już po stronie firm, z którymi współpracują.

Implanty staną się przyszłością płatności elektronicznych?

Z pewnością implant nie robi nic nowego w stosunku do znanych i działających już systemów. Jego zaletą jest natomiast ciągła obecność u właściciela. Nie ma na przykład możliwości zagubienia albo sytuacji, w której zapomnimy go zabrać z domu, albo kradzieży. Dla banków zaletą z pewnością jest fakt, że implant staje się podstawową formą płatności, a wiadomo, że zarabiają one na transakcjach, kiedy używamy kart. W tym wypadku zdaniem twórców, odpada element rywalizacji o klienta, który w normalnym układzie może mieć w portfelu nawet kilka kart.

Wszczepialny chip zamiast karty bankowejWszczepialny chip zamiast karty bankowej Fot. Walletmor

Walletmor nie zamierza poprzestać na wprowadzeniu implantu jedynie do operacji płatniczych. Z czasem powstanie cały ekosystem aplikacji, przydatnych czy wręcz niezbędnych w codziennym życiu. Nie ma problemu, żeby znalazły się w nim dokumenty poświadczające tożsamość, zaświadczenia lekarskie i potwierdzenia szczepień. Do tego można na nim zapisać informacje o grupie krwi, historię chorób lub inne informacje ważne podczas wizyt u lekarza, lub w czasie choroby. Wyobraźcie sobie sytuację kryzysową, jaką jest wypadek, kiedy czas odgrywa ogromną rolę. Ratownik, sczytując dane z chipa, może mieć wgląd w pełen obraz stanu zdrowia pacjenta.

Potrzebna będzie powszechna akceptacja chipów płatniczych

Zapewne minie jeszcze sporo czasu, zanim tego typu implanty staną się powszechnie akceptowalne i ucichną dyskusje etyczne. Twórcy implantu sądzą, że najważniejszym wyzwaniem, przed jakim stoją w tej chwili, jest społeczna akceptacja tego urządzenia. Być może implanty muszą przejść drogę, po której kroczyły rozmaite nowości technologiczne, do których w początkowej fazie było bardzo małe zaufanie. Walletmor sądzi, że potrzeba minimum dziesięciu lat, zanim o tego typu implantach zacznie się mówić jak o czymś zupełnie normalnym i funkcjonującym w świecie – jak choćby internet czy smartfony.

 

Niemniej jednak zainteresowanie takimi rozwiązaniami rośnie i coraz więcej ludzi nie ma oporów, żeby zdecydować się na takie rozwiązanie. Stawiają na nie przede wszystkim młodzi ludzie. Walletmor zgromadził w tej chwili grupę 600 osób, które zgłosiły chęć wszczepienia w ich ciała podskórnego implantu płatniczego o długości około 28 mm.