YouTuber Olajide Olayinka Williams "JJ" Olatunji nie zaliczy tego tygodnia do udanych, bo jak poinformował na swoim oficjalnym profilu twitterowym KSICrypto, właśnie stracił 2,8 mln dolarów zainwestowanych w kryptowaluty. A mówiąc konkretniej w Terra (Luna), bo o tej właśnie walucie mowa - ta jeszcze w kwietniu mogła się pochwalić rekordową wyceną na poziomie 119 USD, tymczasem obecnie jest to zaledwie 0,000300 USD.

Sytuacja zaczęła się szybko pogarszać w ubiegłym tygodniu, kiedy to na skutek spadku wartości rozpoczęła się masowa wyprzedaż tej kryptowaluty, która ostatecznie musiała się pogodzić ze spadkiem kapitalizacji rynkowej z poziomu 40 mld USD do zaledwie 1,6 mld. A co warto podkreślić, nie mamy tu do czynienia z jakąś podejrzaną kryptowalutą, ale taką zajmującą przed ostatnimi wydarzeniami miejsce w pierwszej światowej dziesiątce.

Mówiąc krótko, Terra (Luna) straciła 99% swojej wartości w ciągu dosłownie 24 godzin, pociągając ze sobą na dno wszystkich inwestorów, jak wspomniany już Olajide Olayinka Williams "JJ" Olatunji. Szczególnie że kiedy zrobiło się naprawdę gorąco, część giełd kryptowalut, jak Binance, wstrzymała wymianę Terra (Luna), co oznacza, że użytkownicy nie mogli pozbyć się waluty, która traciła na wartości z każdą minutą.

Pewnie nie wszyscy stracili na tym blisko 3 mln USD, ale na Twitterze nie brakuje głosów użytkowników, którzy żałują, że nie spieniężyli krypto, kiedy była ku temu dobra okazja, bo teraz zostali z niczym - Powinienem sprzedać, kiedy była po 100 USD, wtedy byłby do przodu 25 tys. USD. Ale byłem chciwy, licząc na zarobienie większej kasy, żeby stać mnie było na wkład własny na dom dla mojej rodziny. Teraz nie ma domu i nie ma oszczędności - czytamy w jednym z wpisów.

Co prawda założyciel Terraform Labs, Do Kwon, poinformował na Twitterze, że przygotowują plan naprawczy, prosząc inwestorów, by "trzymali się mocno", ale trudno przewidzieć, czy Terra (Luna) odbije na tyle mocno, by można było choćby solidnie zminimalizować straty. Nie da się też ukryć, że to ostrzeżenie dla wszystkich inwestorów i kryptowalut, bo kiedy nawet najpopularniejsza z nich, jak Bitcoin, leci na łeb na szyję, to "wiedz, że coś się dzieje".