W lutym 19-letni Sweeney założył konto Zucc Jet, które śledziło i udostępniało aktualizacje dotyczące Gulfstream Jet. Wtedy uważał on, że to maszyna należąca do Zuckerberga. Dwa miesiące później okazało się, że odrzutowiec o numerze rejestracyjnym N528AP nie jest już używany przez szefa Meta.

Sweeney nie potrzebował wiele czasu, żeby namierzyć nowy odrzutowiec Zuckerberga. Udało się mu to po zestawieniu historii tras samolotów z podróżami Zuckerberga.

Przy okazji warto wspomnieć, że z dokumentów Meta złożonych w kwietniu w Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) ujawniły, że firma wydała w zeszłym roku 27 milionów dolarów na ochronę Zuckerberga i jego rodziny. Kwota ta obejmowała 1,6 miliona dolarów na wykorzystanie prywatnego samolotu do podróży osobistych.

Sweeney przyciągnął wiele uwagi, kiedy założył konto na Twitterze, które śledziło prywatny odrzutowiec Elona Muska. Szef Tesli zaoferował Sweeneyowi 5000 dolarów za zamknięcie konta, ponieważ jak sam napisał „nie podobał mu się pomysł bycia zastrzelonym przez wariata". Sweeney wysunął wtedy ofertę, że owszem zrobi to, ale za 50 000 dolarów. Do dalszych rozmów nie doszło, ponieważ Musk nigdy więcej nie powrócił do tematu.

Sweeney ma konta, które śledzą Marka Cubana, Billa Gatesa i wielu celebrytów. Śledzi również jachty i prywatne odrzutowce rosyjskich oligarchów, a także loty samolotami zarejestrowanymi na prezydenta Władimira Putina i rosyjskich VIP-ów. Młodzieniec ujawnił, że zaprogramowane przez niego boty, pozyskują informacje z publicznie dostępnych danych o ruchu lotniczym.

Poczynania Sweeneya wywołały dyskusję w sieci, w której ujawnili się głównie zwolennicy jego akcji, ale wiele osób podkreślało także zagrożenia bezpieczeństwa związane ze śledzeniem samolotów miliarderów i znanych osób.