Firma Baykar zasłynęła w świecie dzięki dronowi Bayraktar. Jest to urządzenie, które znalazło się na wyposażeniu wielu armii, w tym polskiej, a także odgrywa pewną rolę w konflikcie trwającym na Ukrainie.

Turcy postanowili pójść za ciosem i właśnie zakomunikowali, że przeprowadzono udane testy nowego drona, noszącego nazwę Akinci. Jedną z jego wielu zalet jest bardzo duży zasięg. W trakcie testów bez większych trudności udało się przelecieć dystans dwóch tysięcy kilometrów.

Jak ujawnił Baykar utajnione testy samolotu bojowego Akinci, trwają już od kilku dobrych lat. Egzemplarze testowe trafiły na wyposażenie armii Tureckiej i są przez nią testowane w zróżnicowanych warunkach.

Ostatnim wyczynem jednego z takich dronów jest przelot z europejskiej części Turcji do Baku w Azerbejdżanie. To właśnie na tej trasie udało się pokonać trasę dwóch tysięcy kilometrów bez konieczności międzylądowań. Wiadomo jednak, że pokonywał on już dużo większe odległości. W czasie jednego z testów przeleciał aż 11,6 tys. kilometrów.

Dlaczego dron Akinci poleciał do Baku?

Lot do Baku nie był przypadkowym wydarzeniem. Od jakiegoś czasu wiadomo, że Baykar uruchomi tam linię produkcyjną dronów Ak?nc?. Do Azerbejdżanu zostanie wkrótce przeniesiona całość badań i produkcji ciężkich, bezzałogowych statków powietrznych.

Jak wygląda dron Akinci?

Rozpiętość skrzydeł Akinci to 20 m, a długość to 12,2 m. Przy maksymalnym załadowaniu, dron waży ok. 5,5 tony – a w tym 1350 kg stanowi ładunek. Przewidziano produkcję kilku wariantów, które będą wyposażane w silniki turbośmigłowe o mocy od 450 do 750 KM. Jest on w stanie osiągnąć maksymalną prędkość na poziomie 361 km/h, podczas gdy prędkość przelotowa to 240 km/h.

Jeśli chodzi o wyposażenie, to Akinci ma rozległe możliwości, gdyż na jego pokładzie można umieszczać niszczyciele bunkrów NEB-84 i turboodrzutowe pociski rakietowe powietrze-ziemia TUBITAK-SAGE KUZGUN-TJ oraz wiele innych pocisków i bomb.