Sankcje gospodarcze nałożone na Rosję po jej inwazji na Ukrainę coraz mocniej dają się jej we znaki. W kraju galopuje inflacja i rosną ceny, a dostęp do coraz większej ilości dóbr jest bardzo ograniczony o ile w ogóle możliwy. Lansowany przez Putina program przestawienia gospodarki na samowystarczalność się nie sprawdza. Kłopoty rosną z dnia na dzień.

Największy rosyjski operator telefonii komórkowej, MTS, rozpoczął sprzedaż używanych i przecenionych smartfonów, oferując rosyjskim konsumentom tańsze alternatywy, ponieważ inflacja spowodowała podwyżki, a zachodnie marki zawiesiły dostawy.

Rosyjscy operatorzy komórkowi sprzedają stare i używane telefony i gadżety

Większość zachodnich producentów telefonów wycofała się całkowicie z Rosji, a więc odcięli ją także od dostaw swego sprzętu. Co prawda sprzedaż chińskich marek smartfonów w Rosji podwoiła się w pierwszych dwóch tygodniach marca, gdyż Huawei, Honor, Xiaomi są tam dostępne bez problemu. Podobnie ma się sprawa ze smartfonami Samsunga, który mimo krytyki jest wciąż obecny na tym rynku. Jednak im dłużej trwa inwazja w Ukrainie, tym sytuacja jest coraz bardziej skomplikowana.

Sankcje spowodowały wielką inflację, a co za tym idzie także podwyżki cen. Dlatego ludzi nie stać już także na te marki, które wciąż działają na rosyjskim rynku.

Pavel Sukhovarov, szef rozwoju sieci detalicznej MTS, stwierdził, że konsumenci mogą teraz kupować używane telefony i gadżety po okazyjnych cenach. Jego zdaniem jest to doskonała okazja, żeby zaoszczędzić na zakupach wysokiej jakości urządzeń.

Przecenione urządzenia sprzedawane przez firmę MTS obejmują modele, które zostały zwrócone w ciągu dwóch tygodni lub mają defekt opakowania i będą objęte 90-dniową gwarancją.

Firma telekomunikacyjna odnotowała w zeszłym tygodniu 76,2-procentowy spadek zysku netto, a więc trudno się dziwić, że ima się wszelkich sposobów, żeby utrzymywać sprzedaż i chętnie otwiera swoje magazyny, wyprzedając używane telefony i gadżety.